Zobacz pełną wersję : Legia - Korona
Osiemnastka na mecz z Koroną
Bramkarze: Jan Mucha, Kostiantyn Machnowskij
Obrońcy: Jakub Rzeźniczak, Inaki Astiz, Dickson Choto, Artur Jędrzejczyk, Marcin Komorowski
Pomocnicy: Miroslav Radović, Piotr Giza, Maciej Iwański, Ariel Borysiuk, Tomasz Jarzębowski, Maciej Rybus, Marcin Smolliński, Sebastian Szałachowski
Napastnicy: Marcin Mięciel, Bartłomiej Grzelak, Adrian Paluchowski
niema Chinyamy. Wypadało by żeby Urban dal w końcu Paluchowskiemu pograć...
a wynik 3-0 a co tam :D
Jak widzę nie ma też Kiełbowicza (kontuzja?) - to wreszcie reprezentant Komorowski ma szanse pograć w sowim klubie;-)
reprezentant Komorowski ma szanse pograć w sowim klubie;-)
Broń Cie Panie Boże.
To jest jeden z argumentów dla jakiego nie wygramy.
Korona jeszcze nigdy na Ł3 punktu nie zdobyła! Dzięki Komorowskiemu staną przed nie powtarzalną szansą... :D
Oby im się ta sztuka nieudała...
Broń Cie Panie Boże.
To jest jeden z argumentów dla jakiego nie wygramy.
Ale jak nie ma Kiełbowicza to wybór się skurczył. A jeśli chodzi o wynik to coś za dużo się chłopaki z Korony (a właściwie Konon) napinają. Dlatego pewnie będzie dobrze. A poza tym jestem gotów się założyć i piłkarze zrobią mi to świństwo i będą przed zimą stratę góra 4 punktów - tak żeby został Urban. A do tego muszą kilka meczy wygrać.
No i całkiem ładny mecz. Myślę, że dziś można być zadowolonym z postawy drużyny, choć trochę martwi strata dwóch bramek (inna sprawa, że pierwsza to przypadek - piłka zanim trafiła do Gajtkowskiego odbijała się od kogo mogła, a druga to już chyba efekt rozluźnienia wynikiem i osłabieniem rywala). Cieszą bramki Mięciela.
P.S. Nie wdając się w dyskusję o przyczynach obecnego stanu rzeczy - ciekawe czy na Legii będzie w przewidywalnej przyszłości atmosfera meczu a nie to co jest?
Korona jeszcze nigdy na Ł3 punktu nie zdobyła! Dzięki Komorowskiemu staną przed nie powtarzalną szansą...
Oby im się ta sztuka nieudała...
Ten mecz wreszcie pokazał, kiedy Legia potrafi grac w piłkę i strzelać gole: Gdy gra z kontry czyli DOKŁADNIE w sytuacji, której Urban w Legii nie toleruje co podkreślał w którymś z wywiadów: Legia MA GRAC ATAKIEM POZYCYJNYM jako że drużynie z czołówki tabeli gra z kontry nei uchodzi. Zawodników mamy jednak takich, jakich mamy: I Giza, i Szałach i Rybus lubią się rozpędzić, taki profil gracza. Gdy przeciwnik to umożliwia jest grad goli...
Chwała Koronie, że po w sumie przypadkowym trafieniu Gajtkowskiego nia zrobiła tego, co zazwyczaj inni: Zagęszczenia środka pola i wykopywania po trybunach a grała (lub próbowała grać) swoje.
A co do Vukovicia - typowy Orient Men :) A jaki jest Orient Men to każdy wie... ;)
http://img266.imageshack.us/img266/6885/47724861.jpg
Zwłaszcza dwa ostatnie obrazki... :D
Sędziowanie było perfekcyjne - nie sądziłem że kiedykolwiek napisze to po meczu polskiej ligi. A Komorowski bardzo dobrze...
No i całkiem ładny mecz. Myślę, że dziś można być zadowolonym z postawy drużyny, choć trochę martwi strata dwóch bramek (inna sprawa, że pierwsza to przypadek - piłka zanim trafiła do Gajtkowskiego odbijała się od kogo mogła, a druga to już chyba efekt rozluźnienia wynikiem i osłabieniem rywala). Cieszą bramki Mięciela.
P.S. Nie wdając się w dyskusję o przyczynach obecnego stanu rzeczy - ciekawe czy na Legii będzie w przewidywalnej przyszłości atmosfera meczu a nie to co jest?
Z mojego miejsca na trybunach wcale nie wyglądało to tak różowo, ale może dlatego, że atmosfera była przepełniona szyderstwem, kabaretem i ciągłymi żartami.
IMHO Legia grała bardzo kiepsko. Z tak dysponowanym przeciwnikiem, powinniśmy wygrać 7-0. Nie wspomnę już o stracie bramki, grając z przewagą dwóch zawodników!
Rzeźnik jak kiepsko grał w ofensywie, tak gra nadal. Iwański jak nie potrafił kopnąć mocno piłki, tak nadal nie potrafi. Giza na swoim poziomie. Szałachowski to taki jeździec bez głowy. Radovic nadal nie nauczył się innego zwodu.
Bardzo dobrze zagrał Grzelak a potem Mięciel. Mam nadzieję, że Miętowy na stałe zagości w pierwszej jedenastce - to jedyny piłkarz w Legii, który potrafi się zastawić i przyjąć piłkę.
Z mojego miejsca na trybunach wcale nie wyglądało to tak różowo, ale może dlatego, że atmosfera była przepełniona szyderstwem, kabaretem i ciągłymi żartami.
IMHO Legia grała bardzo kiepsko. Z tak dysponowanym przeciwnikiem, powinniśmy wygrać 7-0. Nie wspomnę już o stracie bramki, grając z przewagą dwóch zawodników!
Rzeźnik jak kiepsko grał w ofensywie, tak gra nadal. Iwański jak nie potrafił kopnąć mocno piłki, tak nadal nie potrafi. Giza na swoim poziomie. Szałachowski to taki jeździec bez głowy. Radovic nadal nie nauczył się innego zwodu.
Bardzo dobrze zagrał Grzelak a potem Mięciel. Mam nadzieję, że Miętowy na stałe zagości w pierwszej jedenastce - to jedyny piłkarz w Legii, który potrafi się zastawić i przyjąć piłkę.
Przede wszystkim potrafi przyjac na klate piłke zagrana od Muchy.
Sam mecz beznadziejny.
Szkoda ze Vuko nie strzelil pod koniec pierwszej połowy na 1:2.
Oni chyba znaja tylko ten jeden zwód bo w pojedynkach 1 na 1 to poprostu zenada.
Stałe fragmenty gry to jeszcze wieksza katastrofa.
Zostało odliczenia do zimy i mam nadzieje wyjebanie Urbana. Jesli w tym klubie komukolwiek jeszcze zalezy na pilce noznej to nei ma wyjscia. Urban i Trzeciak wypierdalac.
Najwazniejsze ze juz "za 31 tygodni..." ;) i wtedy wszystko sie zmieni.....
Mam tylko nadzieje ze z tego nowego stadionu, gdzie:
- bilety beda kosztować tyle ile bilety do kina,
- My będzie mogli fetować cudowną gre wojskowych
- kupionych za miliony euro (no bo transfery miały byc na nowym stadionie)
bedzie szybciej sie wychodzic ze stadionu niż dziś.
Ps. rozumiem ze na koniec pierdolenie tego pajaca z mikforonem o tym ze "nalezy zwrocic uwage na swietne zmiane Urbana" itp to nie ulozony wierszyk przez Miklasa i zapowiedz ze w zimie i tak sie nic nie zmieni.
Sam mecz beznadziejny.
Dokładnie, mam takie samo odczucie, że o pierwszej połowie nie wspomnę a druga to już był trening, bo nawet nie sparing.
bedzie szybciej sie wychodzic ze stadionu niż dziś.
No nie przesadzajmy. Jak jest budowa, to trzeba się liczyć z utrudnieniami. Całe szczęście, że nie musimy grać w Płocku czy też innym Sosnowcu, tylko możemy grać na swojej płycie.
Ps. rozumiem ze na koniec pierdolenie tego pajaca z mikforonem o tym ze "nalezy zwrocic uwage na swietne zmiane Urbana" itp to nie ulozony wierszyk przez Miklasa i zapowiedz ze w zimie i tak sie nic nie zmieni.
Ja to bym nazwał inaczej - zupełnie nie trafił z pierwszym składem ;)
Całe szczęście, że nie musimy grać w Płocku czy też innym Sosnowcu, tylko możemy grać na swojej płycie.
No tak caly sezon na wyjazdach... :rolleyes::rolleyes::rolleyes:
Ja to bym nazwał inaczej - zupełnie nie trafił z pierwszym składem
No wlasnie typowa dla nich Itiowa tvnowska zamiast powiedziec "bylo chujowo, zagralismy do dupy", nie to slyszymy "kapitalne zmiany". Prawda jest taka ze na tle takiej Korony (kunszt trenerski Motyki :cool:) to Młoda Legia powinna wygrac.
Nie wspomnę już o stracie bramki, grając z przewagą dwóch zawodników!
Dokładnie! oczywiście kto zawali bramkę?...Komorowski:D nie wiem jak można być takim drewnem i grac w Legii Warszawa.
a myślałem, że tylko my jesteśmy zniesmaczeni wygraną naszych grajków. A tu im wynik lepszy to frustracja głębsza :D
Wnerwiły mnie scyzory , liczyłem na remis.
a myślałem, że tylko my jesteśmy zniesmaczeni wygraną naszych grajków. A tu im wynik lepszy to frustracja głębsza :D
Wnerwiły mnie scyzory , liczyłem na remis.
Wynik dobry ale poprawy w grze niema;/
nie podoba się - nie chodzić, nie oglądać - nię będziecie mieli powodów do żalowania, że Korona nie wygrała
Wynik dobry ale poprawy w grze niema;/
u naszych nawet regres. Od dłuższego czasu marzy mi się pobyt w szatni na przerwie a w ręku pała lub kabel minimum 4 x 16 mm 2. Tak z metr długi.
Jak zmusić leniów do zaangażowania bez takiego obrzyna kabla , to odpowiedź na miarę nagrody Nobla.
Skuteczniejsze byłoby na pewno dobranie się do ich uposażeń, ale wydaje mi się, że umowy o pracę chronią ich przed durnymi pomysłami takich cieciów jak ja.
Niestety.
nie podoba się - nie chodzić, nie oglądać - nię będziecie mieli powodów do żalowania, że Korona nie wygrała
nikt z naszych nie pisze, że szkoda że Korona nie wygrała - popatrz na herb przy nicku laTestu
a swoją drogą to uważasz, że gra Legii polepszyła się?
nikt z naszych nie pisze, że szkoda że Korona nie wygrała - popatrz na herb przy nicku laTestu
a swoją drogą to uważasz, że gra Legii polepszyła się?
widzę widzę - ale nie o nim piszę
poczytaj dokładnie wpisy przeinteligentnych szyderców, znawców i reprezentantów jedynie słusznej lini oporu przed wszystkim co nie ich.
a co do poprawy - to gdzie jest baza - jeśli ostatnie dwa mecze - to tak, poprawiła się.
prochu z tej drużyny nie wymyślisz - ale nigdy by mi przez głowę nie przeszło szydzenie, wyśmiewanie i złe życzenie swojemu klubowi
widzę widzę - ale nie o nim piszę
poczytaj dokładnie wpisy przeinteligentnych szyderców, znawców i reprezentantów jedynie słusznej lini oporu przed wszystkim co nie ich.
w pewnym momencie, nawet największemu fanatykowi swojej drużyny puszczają nerwy - jesteś na stadionie, na którym nie ma atmosfery, w dużej części z winy właściciela, od dłuższego czasu trener Twojej ukochanej drużyny nie potrafi jej odpowiednio ustawić, zmobilizować, przyjeżdżają kelnerzy z Kielc, pierwsza minuta i 0:1, piłkarze, którym kibicujesz zamiast ruszyć ze złością, gryźć murawę, walczyć o każdy cm boiska, nadal kopią się w czoło - nie dziw, że pojawiają się szydercze okrzyki w kierunku trenera i piłkarzy
w pewnym momencie, nawet największemu fanatykowi swojej drużyny puszczają nerwy - jesteś na stadionie, na którym nie ma atmosfery, w dużej części z winy właściciela, od dłuższego czasu trener Twojej ukochanej drużyny nie potrafi jej odpowiednio ustawić, zmobilizować, przyjeżdżają kelnerzy z Kielc, pierwsza minuta i 0:1, piłkarze, którym kibicujesz zamiast ruszyć ze złością, gryźć murawę, walczyć o każdy cm boiska, nadal kopią się w czoło - nie dziw, że pojawiają się szydercze okrzyki w kierunku trenera i piłkarzy
cały czas ślepo wierzę, że ta wina właściciela, o której piszesz, to jest strategia prowadząca do budowania na zdrowych funadamentach.
jeśli faktycznie tak jest - to szacun, w profesjonalnym footballu rządzonym przez pieniądz miejsca dla wiochy nie ma
trener najlepszy nie jestrobi błędy, ale ciężko jest mi soboe wyobrazić realną zmianę na lepsze
piłkarze przegrywając 0-1 potrafili wygrać trzema bramkami - szydercze okrzyki biorą się moim zdaniem bardziej z popisywania się i mody, a nie z sytuacji na boisku
nie podoba się - nie chodzić, nie oglądać - nię będziecie mieli powodów do żalowania, że Korona nie wygrała
Bede chodził i bede narzekal jak beda powody. Takie prawo kibica dla ktorego takie granie to o wiele za malo. Widocznie dla ciebie to co teraz widzisz to spelnienie marzen, trudno.
Widocznie ta papka ktora teraz raczy cie Miklas, Trzeciak, Urban Ci pasuje (Błedowskiego pomijam celowo bo zapewne tacy jak Ty sa tam tylko zeby fetowac te pizdy).
I zeby bylo jasne - tak załuje ze Legia wygrała z jednego powodu. Nadal w tym klubie sa osoby ktore maja nadzieje ze tym dyrektorem sportowym, trenerem i "piłkarzami" bedzie w stanie odnosic sukcesy, jakiekolwiek.
Ciagniecie tego dalej jest poprostu nieporozumieniem.
I jesli dzisiejsza gra tobie sie podobała to nie mam pytan...
Dla mnie wstyd ze moj klub reprezentuja takie miernoty jak Ci co graja w tym klubie.
Ale Ty idz dalej fetuj piłkarzy.
w kazdym badz razie - powodzenia.
Po drobnej edycji :-)
No i całkiem ładny mecz. Myślę, że dziś można być zadowolonym z postawy Korony, choć trochę martwi strata dwóch bramek.
Aż się boje pomyśleć co by było gdyby Korona zagrała "taktycznie" (11 na swoim polu bramkowym po strzeleniu bramki - albo gdyby Gajtkowski "otworzył" wynik nie w 1 w 51 minucie).
Jest jak jest, poprawy w grze wielkiej nie ma ale mimo wszystko widziałem jakieś większe zaangażowanie, Komorowski mnie nawet pozytywnie zaskoczył.
Cieszą bramki Mięciela.
P.S. Nie wdając się w dyskusję o przyczynach obecnego stanu rzeczy - ciekawe czy na Legii będzie w przewidywalnej przyszłości atmosfera meczu a nie to co jest?
Dokładnie! oczywiście kto zawali bramkę?...Komorowski:D nie wiem jak można być takim drewnem i grac w Legii Warszawa.
W powtorkach w TV mozna zobaczyc ze przy pierwszej tez sie nie popisał, tam sie ograc po lewej stronie, nie wiem jak on chciał ta piłka zablokowac.
Kompletna pomyłka ten "piłkarz".
Przyjrzyjcie się bramce Mięciela na 2:1 i powiedzcie, że ta cała siatkonoga jest psu na budę :D;)
Może faktycznie poniosła mnie fala euforii po wysokim zwycięstwie, ale nie przesadzajmy. W 70 minutowym meczu jedenastu na jedenastu wygraliśmy 3-1 więc chyba aż takiej tragedii nie było (IMO ten wynik był zasłużony w tym momencie). A to, że piłkarzom Korony puściły nerwy to też nie jest wina Legii.
Może faktycznie poniosła mnie fala euforii po wysokim zwycięstwie, ale nie przesadzajmy. W 70 minutowym meczu jedenastu na jedenastu wygraliśmy 3-1 więc chyba aż takiej tragedii nie było (IMO ten wynik był zasłużony w tym momencie). A to, że piłkarzom Korony puściły nerwy to też nie jest wina Legii.
To nawet lepiej niż 11 na 9 ( tylko 2:1).
To nawet lepiej niż 11 na 9 ( tylko 2:1).
Pokrętna logika.
Ten pierwszy mecz trwał 70 minut a drugi 20.
To nawet lepiej niż 11 na 9 ( tylko 2:1).
No cóż, jestem gotów się założyć, że gdyby piłkarze Korony grali w piłkę a nie wyzywali arbitrów to po 90 minutach wyniki byłby podobny do tego po 70. Ale tego nie da się teraz sprawdzić. Stąd taki a nie inny wpis - wyraźnie wskazuje, że Legia lepiej radziła sobie od Korony podczas gry przy równej liczbie zawodników. Ale oczywiście można się ponabijać.
Pokrętna logika.
Ten pierwszy mecz trwał 70 minut a drugi 20.
A Komorowski zdarzył się popisać w pierwszym jak i drugim, przy bramkach dla korony :D;)
Pokrętna logika.
Ten pierwszy mecz trwał 70 minut a drugi 20.
No tak. Gdyby tez trwał 90 to mogło być 2:2 Ponadto ironizować nie każdy potrafi (o rozumieniu ironii nawet nie wspomnę).
No cóż, jestem gotów się założyć, że gdyby piłkarze Korony grali w piłkę a nie wyzywali arbitrów to po 90 minutach wyniki byłby podobny do tego po 70. Ale tego nie da się teraz sprawdzić. Stąd taki a nie inny wpis - wyraźnie wskazuje, że Legia lepiej radziła sobie od Korony podczas gry przy równej liczbie zawodników. Ale oczywiście można się ponabijać.
Ja to się mogę nabijać z ludzi, którzy tracą czas oglądając live mecze przy Ł 3.
Ja to się mogę nabijać z ludzi, którzy tracą czas oglądając live mecze przy Ł 3.
Tak jak parę osób z Kcośtam?