(L)ebil
08-06-11, 13:33
Podczas niedzielnego meczu kadry zabrakło mi na trybunach stadionu Legii okrzyków poparcia dla Artura Boruca (albo inaczej, okrzyków dezaprobaty smudy poprzez okrzyk Artur Boruc). Owszem, publiczność na tym meczu była typowo piknikowa (notabene nie wytrzymałbym chyba żadnego meczu przy takiej publice, a jeszcze jakiegos marnego to.....)
Mam nadzieje, że na meczu z Francją będzie jakaś grupa, która zaintonuje ten okrzyk dedykowany najlepszemu polskiemu (jeszcze) bramkarzowi i dywersantowi polskiej reprezentacji.
Mam nadzieje, że na meczu z Francją będzie jakaś grupa, która zaintonuje ten okrzyk dedykowany najlepszemu polskiemu (jeszcze) bramkarzowi i dywersantowi polskiej reprezentacji.