PDA

Zobacz pełną wersję : Będzie tamat dnia? Legia się bawi do 5:00


rulon
05-10-09, 06:30
Co prawda fakt, ale chyba prawdziwe ;)

http://www.efakt.pl/Legia-baluje,galeria,779,1.html

Lyland
05-10-09, 08:23
Skoro podjechali tam autokarem klubowym to rozumiem że za wiedzą sztabu T.
No cóż.Czy 2-0 czy 0-2 czy 7-7 SIELANKA TRWA.

Kijek
05-10-09, 08:55
Zdjęcia tez by sciemnili ?

Bez jaj, poszli w melanz po było co opijać...

kontuzjowany Grzelak :D

Zenada.

Bolek
05-10-09, 08:57
Ale czy to naprawdę taka wielka różnica czy pojechali do klubu czy do domu? Jakoś nie chcę mi się wierzyć, że profesjonaliści na zachodzie nie wyskoczą na imprezkę, nawet po przegranym meczu. Podejrzewam, że na postawę w następnym meczu nie ma żadnego wpływu, czy po poprzedniej porażce zawodnicy balowali czy może siedzieli w domach w worach pokutnych i okładali plecy biczem. Przecież dla nich to jest praca jak każda inna - macie coś przeciwko gdy np. urzędnik rano wyda błędną decyzję a wieczorem idzie się narąbać? To że piłkarze nie są emocjonalnie związani z klubem wiadomo od dawna, zresztą w obecnych czasach to jest standard. Dlatego IMO należy się (i to mocno) czepiać ich postawy na boisku, ale tego że sobie zabalowali to chyba nie ma co. Szczególnie, że zazwyczaj (nie wiem czy tak było też w ten weekend) dzień po meczu mają wolny - więc w zasadzie wybrali najbardziej dogodny termin na balety - ewentualny kac nie będzie przeszkadzał w treningach.

Generalnie rozgoniłbym tę bandę darmozjadów, ale nie dlatego że lubią sobie chlapnąć.

mardo
05-10-09, 09:15
Tak jak napisał Bolek, każdy ma prawo się pobawić i ja nie robiłbym sensacji - dobrze, że to było po meczu a nie tuż przed. Może to i lepiej, że gdzieś razem chodzą a nie każdy po meczu jedzie do domu - zawsze scala to zespół. A może takie było zalecenie sztabu trenerskiego? ;)

Obciachem jest tylko zachowanie co poniektórych panów.

Kijek
05-10-09, 09:44
Ale nikt nie mówi, że maja nie pic i sie nie bawic. Wszystko jest dla ludzi, kto chodzi po klubach w Warszawie to wie, że czesto można się na nich natknac w wielu modnych mniej lub bardziej miejscach.

Chodzi o fakt że:
- prosto z autokaru (czyli smiem twierdzić ze za zgoda Urbana) ida w tany po zenujacym meczu. Jak widać im intergracja potrzeban nie jest bo widac że akurat z tym świetnie
- podobno wielce kontuzjowany Grzelak, który wrocił prawie z wojny bawi się razem z nimi.
- pomijam już zachowanie darcia mordy, rzucania bo to robili, robią i bedą robic wszyscy, nawet ludzie z tego forum.
- Zamiast zamknać się w domach po tym "teatrze" z Białegostoku i zapierdalać dwa tygodnie to oni sobie poszli najebać się.
- Kiedyś pili przed i po treningach, przed i po meczach ale zdobywalismy Mistrza Polski. A obecnie chlopakom się poprzerwracało w głowach bo większosc z nich dostaje po 30 000 - 40 000 miesięcznie tylko dlatego ze są w Legii Warszawa.

Można też na to spojrzeć inaczej: piją, drą jape, ale 3 miejsce jest, 1/16 PP jest, najmniej bramek w lidze straconych jest.

Bolek
05-10-09, 10:01
A obecnie chlopakom się poprzerwracało w głowach bo większosc z nich dostaje po 30 000 - 40 000 miesięcznie tylko dlatego ze są w Legii Warszawa.

Tu jest klucz do wszystkiego. Chłopaki osiągnęli to co ich interesuje - zarabiają kasę na wysokim jak na Polskę poziomie a do tego są na świeczniku - w końcu to Legia. Co więcej, uważają że skoro są Legią to przeciwnicy położą się na boisku i będą prosić o najniższy wymiar kary. A te czasy (m. in. dzięki obecnym piłkarzom, a raczej ich grze) już minęły - teraz wszyscy wiedzą, że jak Legię trochę przycisnąć to pęka i to wykorzystują.

A nasze gwiazdy żyją dalej w swoim świecie. A że władze klubu są wyraźnie zadowolone z drużyny (Kosmala - duży respekt) to nie zmieni się nic. Ale fakt zachlania po meczu nie ma znaczenia.

Kamil
05-10-09, 10:30
Zgadzam sie z opiniami że wszystko jest dla ludzi jednak skoro mieli siły bawić się do piątej to to by mogło oznaczać że raczej nie zmęczyli się w tym Białymstoku.

Lyland
05-10-09, 11:34
Nagrywać najebkę w trakcie powrotu po meczu przepie...nym, zachlać się po meczu przepie....nym z uśmiechem na twarzy to jednak dla mnie "lekkie przegięcie".Ale może ja się nie znam...
No nic mają centralnie w dupie ten klub i tyle...

emer
05-10-09, 11:51
W zasadzie może i cel był słuszny - wyjść, przedyskutować w swoim gronie co i jak. Ale wyszło jak wyszło, dupy, impreza, "klasa" przy konflikcie z sąsiadami.
Co do tego, że po meczu a nie przed, to częśc grała ME dzień później. Nie wiem czy pili czy nie pili, ale siedzenie do 3 w klubie dzień przed meczem nie jest zbyt profesjonalne. Jestem ciekaw, czy był tam Iwański i jak się zachowywał - wygląda na to, że ma dużo do powiedzenia w drużynie, ale na zdjęciach go nie widziałem.
Najbardziej irytuje mnie to, że nie ma w nich sportowej złości. Pamiętam, jak Kowal pisał w książce, że mecz na podwórku trwał dopóki wynik się nie zgadzał. Dziś brakuje nam kogokolwiek, kto opieprzyłby jednego czy drugiego i pokazał co to znaczy Legia.
Niestety.
pzdr

MrX
05-10-09, 12:00
Nagrywać najebkę w trakcie powrotu po meczu przepie...nym, zachlać się po meczu przepie....nym z uśmiechem na twarzy to jednak dla mnie "lekkie przegięcie".Ale może ja się nie znam...
No nic mają centralnie w dupie ten klub i tyle...

Witam na moim ulubionym forum po.... latach :-)

A temacie: no cóż, uważam że oczywiście temat jest trochę rozdmuchany ale z drugiej strony mnie ososbiście wydaje się że jak dałby tak spektakularnie ciała w swojej robocie (a to jest przeciez ich praca - na dodatek dobrze opłacana) to najzwyczajniej w świecie ambicja by mi nie pozwoliła być w dobrym humorze i super się bawić. Jeśli komuś na czymś zależy to taką porażkę naprawdę się przeżywa a tego po nich na pewno nie widać. I właśnie takiej zwyczajnej sportowej złości i wkurwa na boisku im później brakuje...

Niestety muszę tu przyznać rację co poniektórym LTMemom że na kwesti wyniku sportowego zależy głownie kibicom........ Na pewno bardziej niż niektórym piłkarzom.

Bolek
05-10-09, 12:39
No nic mają centralnie w dupie ten klub i tyle...

O to to to. Tylko, że mi zdecydowanie bardziej przeszkadza, że okazują to na boisku a nie że po meczu. Ot tyle.

Bolek
05-10-09, 12:42
Marek, ale jak trener i szef rady nadzorczej po uwalonym meczu w Wodzisławiu (podkreślam: WODZISŁAWIU!!!) twierdzą, że wszystko idzie w dobrym kierunku to widać, że wszyscy w tym klubie mają wszystko w d...

A nie - najważniejsza jest wojna z kibolami. Reszta ch.. - w końcu na nowym stadionie z pewnością piłkarze będą grali wybitnie a trener okaże się geniuszem.

Bolek
05-10-09, 12:45
Co prawda fakt, ale chyba prawdziwe ;)

http://www.efakt.pl/Legia-baluje,galeria,779,1.html

http://legia.com/www/index.php?akt=10275

Polecam zdjęcie - widać chłopakom pić się chciało w niedzielny poranek. Ciekawe dlaczego? ;-)

nazgul
05-10-09, 13:54
http://legia.com/www/index.php?akt=10275

Polecam zdjęcie - widać chłopakom pić się chciało w niedzielny poranek. Ciekawe dlaczego? ;-)

Komenty wymiatają :)

emer
05-10-09, 14:45
Zastanawiam się gdzie jest granica cierpliwości ITI do pracowników KP. Ile można wdawać sobie mydlić oczy?
pzdr

Bolek
05-10-09, 15:01
Zastanawiam się gdzie jest granica cierpliwości ITI do pracowników KP. Ile można wdawać sobie mydlić oczy?
pzdr

Wydaje mi się, że ITI ma w tej chwili dużo większe problemy niż wyniki Legii. A może oni po prostu naprawdę wierzą, w "cud nowego stadionu". Że na Legię zaczną walić tłumy, znajdą się nowi reklamodawcy (zachęceni rzeczonymi tłumami) i będzie kasa na zbudowanie lepszej drużyny. Ja coś do końca przekonany nie jestem (nie bardzo wiem kto miałby zapełnić stadion - jednych się chce wyplenić, inni przyjdą tylko pod warunkiem otrzymania dobrego produktu).

To co się dzieje w naszym klubie to jest generalnie temat na szeroką dyskusję. Najlepiej przy browarku ;-)

Bolek
05-10-09, 15:13
Co prawda fakt, ale chyba prawdziwe ;)

http://www.efakt.pl/Legia-baluje,galeria,779,1.html

Jest i opinia z klubu:

http://www.sport.pl/pilka/1,65050,7111454,Legionisci_poszli_w_miasto_po_mecz u_z_Jagiellonia.html

mardo
06-10-09, 21:53
Cytowane za legia.com:

Jakie jest stanowisko klubu w sprawie wydarzeń ostatniego weekendu?

Leszek Miklas: Przede wszystkim wysłuchałem zawodników i tego, jaki był przebieg imprezy. Zawodnicy dostali zgodę na imprezę od trenera. Był to rzeczywiście najlepszy czas przed rozpoczęciem dwutygodniowej przerwy. Trzech zawodników zostanie jednak formalnie wezwanych na obrady zarządu. Są to piłkarze, którzy w naszym przekonaniu przekroczyli nie tylko zasady dobrego smaku, ale złamali także reguły obowiązujące w klubie. Z pozostałymi zawodnikami odbyłem bardzo długą rozmowę na temat sposobu, w jaki powinno się podchodzić do zawodu i szanować uczucia kibiców. Oczywiście jako młodzi ludzie mają prawo do rozrywki, lecz muszą także pamiętać, że pewnych rzeczy w niektórych sytuacjach się nie robi i jeżeli kibice po przegranym meczu z Jagiellonią są zasmuceni, to naprawdę nie jest w dobrym smaku żeby w tym samym czasie piłkarze Legii Warszawa dobrze się bawili.

O jakich sankcjach jest mowa w przypadku trzech zawodników wezwanych na obrady zarządu? Czy w grę wchodzą także kary finansowe?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie o sankcje. O tym gremialnie decyduje zarząd, który jest trzyosobowy - nie wiem jakie zdanie na ten temat będą mieli moi współpracownicy. Pozostaje jeszcze jedna kwestia uzyskania bardzo dokładnych wyjaśnień od zawodników. Dzisiaj nie było miejsca na wysłuchiwanie szczegółowych wyjaśnień w każdej sprawie.

W całej sprawie najbardziej razi, że w imprezie udział wzięli zawodnicy grający następnego dnia w meczu Młodej Ekstraklasy.

Tak, mówimy właśnie o tych zawodnikach. Poza nimi jest jeszcze piłkarz, który z całą pewnością zachował się niestosownie wobec pana, który, jak dzisiaj usłyszałem, rzucił w niego kawałkiem ananasa. Nasz zawodnik mu go po prostu odrzucił. Usłyszałem już także wyjaśnienie, że piłkarz był u wspomnianego człowieka i przeprosił za swoje zachowanie. Na pewno będzie to element łagodzący naszą postawę na zebraniu zarządu.

Czy zauważył Pan skruchę u zawodników?

Tak, wydaje mi się, że zrozumieli, iż jest miejsce i czas na wszystko. Można się bawić, kiedy jest na to odpowiednia chwila. Nawet jeżeli ktoś ma humor nieadekwatny do sytuacji, to nie należy tego okazywać w podobny sposób.

Kijek
06-10-09, 22:15
Cytowane za legia.com:

Jakie jest stanowisko klubu w sprawie wydarzeń ostatniego weekendu?

Leszek Miklas: Przede wszystkim wysłuchałem zawodników i tego, jaki był przebieg imprezy. Zawodnicy dostali zgodę na imprezę od trenera. Był to rzeczywiście najlepszy czas przed rozpoczęciem dwutygodniowej przerwy. Trzech zawodników zostanie jednak formalnie wezwanych na obrady zarządu. Są to piłkarze, którzy w naszym przekonaniu przekroczyli nie tylko zasady dobrego smaku, ale złamali także reguły obowiązujące w klubie. Z pozostałymi zawodnikami odbyłem bardzo długą rozmowę na temat sposobu, w jaki powinno się podchodzić do zawodu i szanować uczucia kibiców. Oczywiście jako młodzi ludzie mają prawo do rozrywki, lecz muszą także pamiętać, że pewnych rzeczy w niektórych sytuacjach się nie robi i jeżeli kibice po przegranym meczu z Jagiellonią są zasmuceni, to naprawdę nie jest w dobrym smaku żeby w tym samym czasie piłkarze Legii Warszawa dobrze się bawili.

O jakich sankcjach jest mowa w przypadku trzech zawodników wezwanych na obrady zarządu? Czy w grę wchodzą także kary finansowe?

Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie o sankcje. O tym gremialnie decyduje zarząd, który jest trzyosobowy - nie wiem jakie zdanie na ten temat będą mieli moi współpracownicy. Pozostaje jeszcze jedna kwestia uzyskania bardzo dokładnych wyjaśnień od zawodników. Dzisiaj nie było miejsca na wysłuchiwanie szczegółowych wyjaśnień w każdej sprawie.

W całej sprawie najbardziej razi, że w imprezie udział wzięli zawodnicy grający następnego dnia w meczu Młodej Ekstraklasy.

Tak, mówimy właśnie o tych zawodnikach. Poza nimi jest jeszcze piłkarz, który z całą pewnością zachował się niestosownie wobec pana, który, jak dzisiaj usłyszałem, rzucił w niego kawałkiem ananasa. Nasz zawodnik mu go po prostu odrzucił. Usłyszałem już także wyjaśnienie, że piłkarz był u wspomnianego człowieka i przeprosił za swoje zachowanie. Na pewno będzie to element łagodzący naszą postawę na zebraniu zarządu.

Czy zauważył Pan skruchę u zawodników?

Tak, wydaje mi się, że zrozumieli, iż jest miejsce i czas na wszystko. Można się bawić, kiedy jest na to odpowiednia chwila. Nawet jeżeli ktoś ma humor nieadekwatny do sytuacji, to nie należy tego okazywać w podobny sposób.

czemu On taki wyrozumiały dla kibiców nie jest ?

mardo
06-10-09, 22:24
czemu On taki wyrozumiały dla kibiców nie jest ?

bo może gniazdowy zamiast intonować K S K S P chu.. Polonia Ole, rzucałby ananasami?

Kijek
06-10-09, 22:47
bo może gniazdowy zamiast intonować K S K S P chu.. Polonia Ole, rzucałby ananasami?

Tak czy siak w teatrze nie jestesmy. Pytanie tylko co jest większym obciachem: rzucanie w ludzi po pijaku ananasem czy spiewanie na meczu pilkarskim brzydkich piosenek.
Bo mi sie wydaje ze jednak to drugie "obciachem" nie jest a pierwsze zdecydowanie zenujace.

mardo
06-10-09, 23:01
Tak czy siak w teatrze nie jestesmy. Pytanie tylko co jest większym obciachem: rzucanie w ludzi po pijaku ananasem czy spiewanie na meczu pilkarskim brzydkich piosenek.
Bo mi sie wydaje ze jednak to drugie "obciachem" nie jest a pierwsze zdecydowanie zenujace.

obciachem jest jedno i drugie, aczkolwiek na ostatnim meczu też mi się parę kur.. na Małka wyrwało

Kijek
06-10-09, 23:18
obciachem jest jedno i drugie, aczkolwiek na ostatnim meczu też mi się parę kur.. na Małka wyrwało

aaa widzisz, w mysl myslenia Leszka i Bogusława to zasługujesz na zakaz.

Mardo z zakazem :D bo na Małka kurwił :D lol

widzisz, paranoja?

Swietnie Staruch napisał, i zapewne obaj pamietamy tamte czasy jak parenascie ładnych sezonów temu doping = wrzuty na Polonie, Wisle, Lecha itp to bylo 20-30% dopigu a nie 2%?

Stadion piłkarski mam nadzieje nigdy nie bedzie miejscem gdzie przyjde i bede sie zastanawiał czy teraz to moge spiewac ze Małek Pedałek albo ze Polonia kaaaa Polonia essss...

Jak mam ochote byc grzeczny i kulturalny to ide do Buffo czy Romy a nie chce rozkminiac ze jedna czy druga sciera* da mi zakaz teraz czy za miesiac.



*Miklas/Błedowski.

mardo
07-10-09, 00:10
pewnie, że pamiętam te czasy i bardzo się cieszę, że jest tego mniej, ale moim zdaniem takie kurwienie w specjalnie ułożonych piosenkach zapodawanych przez gniazdowego jest bez sensu, przecież można inaczej

doskonałym przykładem jest dezaprobata wobec działań ITI, wyrażana w dwojaki sposób - lepiej jest śpiewać: "Do końca moich dni, w mym sercu tylko Ty. Tysiąc lat przeminie, Żyleta nie zginie, Legia to właśnie my. Wie o tym cały kraj, my wrogiem ITI. Kilka chwil przeminie, ITI się zwinie, Legia to właśnie my", niż "ITI spierdalaj"

jednocześnie zdaję sobie sprawę, że nie da się pozbyć ze stadionu wulgaryzmów