Zobacz pełną wersję : A Lech....
http://www.sport.pl/pilka/1,70993,7891487,Lech_Poznan___mistrz_nie_tylko_na_ boisku.html
Tak się zastanawiam, jak to jest, że jednak można.
Zastanawiam się jeszcze, kiedy wreszcie ktoś przegoni tych nieudaczników rozmieniających nasz klub na drobne.
Małymi kroczkami Lech dojdzie do budżetu na poziomie 100 mln PLN i to bez żadnych długów w firmach matkach. A jak wejdą do LM (coś mi mówi, że tego nie spie@#$lą) to już sobie tam zagrzeją miejsce na dobre.
Post zamieściłem w tym dziale nieprzypadkowo. Coraz bardziej z niezadowolonego obserwatora zaczynam się radykalizować.
http://www.sport.pl/pilka/1,70993,7891487,Lech_Poznan___mistrz_nie_tylko_na_ boisku.html
Tak się zastanawiam, jak to jest, że jednak można.
Zastanawiam się jeszcze, kiedy wreszcie ktoś przegoni tych nieudaczników rozmieniających nasz klub na drobne.
Małymi kroczkami Lech dojdzie do budżetu na poziomie 100 mln PLN i to bez żadnych długów w firmach matkach. A jak wejdą do LM (coś mi mówi, że tego nie spie@#$lą) to już sobie tam zagrzeją miejsce na dobre.
Post zamieściłem w tym dziale nieprzypadkowo. Coraz bardziej z niezadowolonego obserwatora zaczynam się radykalizować.
Jeszcze jeden fakt z meczu z Lubinem.
Na meczu wg roznych źródeł odpalono nawet do 1000 rac. To w Poznaniu jednak mozna a w Warszawie już nie.
W Poznaniu poprostu CHCĄ i potrafia a u nas ani nie chca ani nie potrafia.
Jeszcze jeden fakt z meczu z Lubinem.
Na meczu wg roznych źródeł odpalono nawet do 1000 rac. To w Poznaniu jednak mozna a w Warszawie już nie.
W Poznaniu poprostu CHCĄ i potrafia a u nas ani nie chca ani nie potrafia.
Nie można tutaj i tam jak i w całej Polsce .
W Poznaniu potrafią i chcą płacić kary .
Po prostu .
Nie można tutaj i tam jak i w całej Polsce .
W Poznaniu potrafią i chcą płacić kary .
Po prostu .
No wiec właśnie. Nie roba z tego tragedii, nie daja za to zakazów stadionowych, nie jest to dla nich najwieksze zło.
Czemu jakos wszedzie, całej Polsce blizej w prowadzeniu klubu i relacji z kibicami do Poznania niz do Warszawy.
Pytanie brzmi co u nas chcą i potrafią (o ile cokolwiek).
Póki co potrafią napieprzać za race jednoczesnie reklamując stadion wizualizacją z .... racami.
http://www.sport.pl/pilka/1,70993,7891487,Lech_Poznan___mistrz_nie_tylko_na_ boisku.html
Tak się zastanawiam, jak to jest, że jednak można.
Zastanawiam się jeszcze, kiedy wreszcie ktoś przegoni tych nieudaczników rozmieniających nasz klub na drobne.
Małymi kroczkami Lech dojdzie do budżetu na poziomie 100 mln PLN i to bez żadnych długów w firmach matkach. A jak wejdą do LM (coś mi mówi, że tego nie spie@#$lą) to już sobie tam zagrzeją miejsce na dobre.
Post zamieściłem w tym dziale nieprzypadkowo. Coraz bardziej z niezadowolonego obserwatora zaczynam się radykalizować.
Dokładnie. Dlatego do negocjacji nawet nie potrzeba żadnej listy postulatów, wniosków czy spraw do zmian. Wystarczy tylko jedno zbiorcze pytanie: DLACZEGO NIE MOŻNA TAK JAK W LECHU??? Pod każdym względem. W czym my jesteśmy gorsi że się nie da???
(L)egionik
17-05-10, 13:33
Jeszcze jeden fakt z meczu z Lubinem.
Na meczu wg roznych źródeł odpalono nawet do 1000 rac. To w Poznaniu jednak mozna a w Warszawie już nie.
W Poznaniu poprostu CHCĄ i potrafia a u nas ani nie chca ani nie potrafia.
- Od dwóch lat Lech uważany jest za wzorcowy klub w polskiej piłce. Dobrze zarządzany, ze skautingiem z prawdziwego zdarzenia, z prężnymi działaniami marketingu i reklamy, kompetentną i atrakcyjną rzeczniczką prasową, wreszcie z rzeszą wiernych i utożsamiających się z klubem kibiców. Pozytywnie wyróżnia się na tle reszty polskich klubów - pisze o świeżo upieczonym mistrzu Polski "Dziennik. Gazeta Prawna"
I nawet akcje Walterów i całego iti + miklasów i innych pacynek pokazujących we wszystkich swoich kanałach przez 4 dni non stop, jacy kibice Lecha to mafiozi i jaki to zarząd jest niekompetentny, że z nimi współpracuje radzą sobie chyba jeszcze lepiej, ale tak chyba potrafi tylko właśnie iti wszędzie jątrzą a na własnym podwórku maja największy śmietnik
No wiec właśnie. Nie roba z tego tragedii, nie daja za to zakazów stadionowych, nie jest to dla nich najwieksze zło.
Ciekawe czy w pucharach też odpalą race? :cool:
Ciekawe czy w pucharach też odpalą race? :cool:
Wazne ze przedwczoraj odpalili.:cool:
a co Pan na to: http://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/kibice-lecha-chca-zaplacic-za-szkody,1,3226231,wiadomosc.html
:D
A co ma byc?
Nie rozumiem zbytnio pytania.
Doprecyzuj, bo nie bardzo rozumiem o czym mowisz? O awantury? czy o placenie kar? czy o to ze bawiło się 30.000 kibicow?
a co Pan na to: http://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/kibice-lecha-chca-zaplacic-za-szkody,1,3226231,wiadomosc.html
:D
No też jestem ciekaw.
Kijek, przestań się droczyć ;)
a co Pan na to: http://sport.onet.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/kibice-lecha-chca-zaplacic-za-szkody,1,3226231,wiadomosc.html
:D
Gdy u nas cos takiego nastąpiło to pisała o tym cała Polska. Tylko była mała różnica w tym fetowaniu. W Poznaniu kibiców nie zaatakowała milicja. W Warszawie, gdyby nie atak, szkód byłoby tyle co kot napłakał.
Gdy u nas cos takiego nastąpiło to pisała o tym cała Polska. Tylko była mała różnica w tym fetowaniu. W Poznaniu kibiców nie zaatakowała milicja. W Warszawie, gdyby nie atak, szkód byłoby tyle co kot napłakał.
A stowarzyszenie by wydało oświadczenie...
A stowarzyszenie by wydało oświadczenie...
A klub w tym samym 30 oświadczeń, zrobił 3 konferencje prasowe o bandytach, proszac jednoczesnie na stronie internetowej o wskazywanie z nazwisk winnych tych zajść.
tak mozemy w kółko.
A klub w tym samym 30 oświadczeń, zrobił 3 konferencje prasowe o bandytach, proszac jednoczesnie na stronie internetowej o wskazywanie z nazwisk winnych tych zajść.
tak mozemy w kółko.
Ktoś musi być mądrzejszy, dlaczego nie stowarzyszenie?
Ktoś musi być mądrzejszy, dlaczego nie stowarzyszenie?
Nie wiem zapytaj Stowarzyszenie.
Moze dlatego ze to nie stowarzyszenie wyzywalo kibiców od dilerów, zołnierzy mafii etc.
Nie wiem zapytaj Stowarzyszenie.
Moze dlatego ze to nie stowarzyszenie wyzywalo kibiców od dilerów, zołnierzy mafii etc.
Znaczy Twoim zdaniem Stowarzyszenie nie chce być tym lepszym i mądrzejszym od pracowników klubu bo pracownicy klubu nazwali kibiców dilerami? Pokrętny sposób myślenia ale IMO jednoznacznie wskazuje dlaczego nie będzie dobrze. Bo obie strony tego nie chcą. I nie ma co tutaj pokazywać palcami na Lecha, jak u nich jest fajnie. Bo tam jest inaczej.
Znaczy Twoim zdaniem Stowarzyszenie nie chce być tym lepszym i mądrzejszym od pracowników klubu bo pracownicy klubu nazwali kibiców dilerami? Pokrętny sposób myślenia ale IMO jednoznacznie wskazuje dlaczego nie będzie dobrze. Bo obie strony tego nie chcą. I nie ma co tutaj pokazywać palcami na Lecha, jak u nich jest fajnie. Bo tam jest inaczej.
Przeczytales ulotke ktora była rozdawana przed meczem ? Tam bodajze w 3 ostatnich zdaniach masz odpowiedz.
http://www.jp85.pl/galeria/inne/150510/slides/DSC_4933.html
Przeczytales ulotke ktora była rozdawana przed meczem ? Tam bodajze w 3 ostatnich zdaniach masz odpowiedz.
Nie przeczytałem, bo jakoś nie udało mi się dotrzeć na stadion przed meczem.
Ktoś musi być mądrzejszy, dlaczego nie stowarzyszenie?
A co niby wtedy miało napisac Stowarzyszenie ? Że zapłaci za szkody, które powstały przez durna akcje milicji ? Wybacz, byłem niemal do konca, widzialem, potrfie odróznić potłuczone szkło na ulicy, złamany znak drogowy, przewrócone 5 betonowych koszy i 4 kwietniki, od demolki kilku ogrodków piwnych, wybitych szyb w witrynach sklepowych, samochodów, powyrywanej kostki brukowej z chodników. Te od słowa od to w wyniku akcji stróżów prawa.
Sklepu z gorzałka na Senatoreskiej do tego bym nie mieszał, gdyż nie ma pewności, że okradli go kibole.
Nie przeczytałem, bo jakoś nie udało mi się dotrzeć na stadion przed meczem.
Tja..kompletnie mnie to nie dziwi.
Link wkleilem powyzej.
A co niby wtedy miało napisac Stowarzyszenie ? Że zapłaci za szkody, które powstały przez durna akcje milicji ? Wybacz, byłem niemal do konca, widzialem, potrfie odróznić potłuczone szkło na ulicy, złamany znak drogowy, przewrócone 5 betonowych koszy i 4 kwietniki, od demolki kilku ogrodków piwnych, wybitych szyb w witrynach sklepowych, samochodów, powyrywanej kostki brukowej z chodników. Te od słowa od to w wyniku akcji stróżów prawa.
Sklepu z gorzałka na Senatoreskiej do tego bym nie mieszał, gdyż nie ma pewności, że okradli go kibole.
Nie widziałem oryginału oświadczenia WL ale w "sprawozdaniach" prasowych nie widzę tekstów o treści "to nie my to oni". Bawili się kibice i WL zapłaci. Natomiast w wersji warszawskiej Lebil by prowadził dochodzenie, które krzesełko zostało połamane przez funkcjonariusza i za te Lebil by nie zapłacił.
Bogatemu wszystko wolno, nawet zapłacić za krzesełko połamane przez kogoś innego.
Tja..kompletnie mnie to nie dziwi.
A co wiedziałeś, że uda mi się dojechać na 17:30? Nie mogłeś mnie uprzedzić?
Link wkleilem powyzej.
No podoba mi się, to kiedy pierwsze objawy tej współpracy?
Nie widziałem oryginału oświadczenia WL ale w "sprawozdaniach" prasowych nie widzę tekstów o treści "to nie my to oni". Bawili się kibice i WL zapłaci. Natomiast w wersji warszawskiej Lebil by prowadził dochodzenie, które krzesełko zostało połamane przez funkcjonariusza i za te Lebil by nie zapłacił.
Bogatemu wszystko wolno, nawet zapłacić za krzesełko połamane przez kogoś innego.
Jestem przekonany, że gdyby szkody powstały bez udziału zomo, to SKLW wydałoby identyczne oświadczenie. Przed interwencja milicji szkody były niemal niezauważalne. Na tyle małe, że nikt by nigdy nawet o nich nie wspomniał.
Jestem przekonany, że gdyby szkody powstały bez udziału zomo, to SKLW wydałoby identyczne oświadczenie. Przed interwencja milicji szkody były niemal niezauważalne. Na tyle małe, że nikt by nigdy nawet o nich nie wspomniał.
Gdybanie...
No podoba mi się, to kiedy pierwsze objawy tej współpracy?
Nie wiem? Jak zapewne wiesz nie ma mnie przy rozmowach, nie znam super szczegołów tych rozmow.
Pewnie wtedy kiedy KP przyszpili brak karnetow, i frekwencja na poziomie 4000 na nowym stadionie. W momencie kiedy przyjda w łaske.
:cool:
Nie wiem? Jak zapewne wiesz nie ma mnie przy rozmowach, nie znam super szczegołów tych rozmow.
Pewnie wtedy kiedy KP przyszpili brak karnetow, i frekwencja na poziomie 4000 na nowym stadionie. W momencie kiedy przyjda w łaske.
:cool:
To co piszesz to nie jest wyraz chęci współpracy.
To co piszesz to nie jest wyraz chęci współpracy.
No bo chec wspolpracy ze strony kibiców jest zawsze.
Ale od checi kibiców do checi klubu to chyba daleka droga. Co nie?
No bo chec wspolpracy ze strony kibiców jest zawsze.
Ale od checi kibiców do checi klubu to chyba daleka droga. Co nie?
Chęć współpracy wyrażana w formie takiej jak Ty to robisz (jak przyjdą w łaskę) nie jest chęcią współpracy tylko chęcią upokorzenia a to trochę coś innego.
Chęć współpracy wyrażana w formie takiej jak Ty to robisz (jak przyjdą w łaskę) nie jest chęcią współpracy tylko chęcią upokorzenia a to trochę coś innego.
To juz kwestia wygodnej dla Ciebie terminologii.
Gdybanie...
Dla niektórych pewnik.
Chęć współpracy wyrażana w formie takiej jak Ty to robisz (jak przyjdą w łaskę) nie jest chęcią współpracy tylko chęcią upokorzenia a to trochę coś innego.
Mało wysłanych sygnałow ze strony SKLW widzialeś ? Jeśli tak to otwórz oczy.
Mało wysłanych sygnałow ze strony SKLW widzialeś ? Jeśli tak to otwórz oczy.
Jakie sygnały masz na myśli? Pewnie szczególnie ITI spierdalaj, jeszcze jeden, przyśpiewka o Sandrze, pedofilskie ogłoszenia itd.
To że Zarząd KP nadaje sie tylko do tego żeby ich na kopach wywalić z Ł3, niech nam nie zaciemnia obrazu w temacie SKLW.
Po pierwsze chęci porozumienia to ja tam nie widzę - raczej bezgraniczną nienawiść do ITI i chęć ich upokorzenia a nie próby dogadania
Po drugie - powtarzam pytanie: a z kim ma KP negocjować? Z Zarządem SKLW? A czy na pewno to co wynegocjują będzie respektowane przez radykalnych kbiców?
Pod względem prób dogadania się obie strony są siebie nawzajem warte....
Dokładnie. Dlatego do negocjacji nawet nie potrzeba żadnej listy postulatów, wniosków czy spraw do zmian. Wystarczy tylko jedno zbiorcze pytanie: DLACZEGO NIE MOŻNA TAK JAK W LECHU??? Pod każdym względem. W czym my jesteśmy gorsi że się nie da???
Jesteśmy gorsi i pod względem kompetencji Zarządu, i SKLW nie ma takiego wpływu na trybuny jak WL (SKLW nie może nic zagwarantować tzn. może ale nie jest w stanie tego spełnić), a dodatkowo jeszcze Walter ma prywatne urazy do LTMów.
Ano nie da się.
raczej bezgraniczną nienawiść do ITI i chęć ich upokorzenia a nie próby dogadania
Po drugie - powtarzam pytanie: a z kim ma KP negocjować? Z Zarządem SKLW? A czy na pewno to co wynegocjują będzie respektowane przez radykalnych kbiców?
Po pierwsze: bzdura.
Po drugie: nawet jesli prawda jest to co mowisz to moze to wlasnie byloby najcudowniejsze dogadac sie z nimi a jednoczesnie upokorzyc.
Albo inaczej to ujme: dogadac się z nimi jednoczesnie tak aby oni sami sie upokorzyli.
:cool::rolleyes::cool:
Ktoś musi być mądrzejszy, dlaczego nie stowarzyszenie?
Na twoje pytanie zadane powyzej jest tez odpowiedz w felietionie dostepnym na LCP: http://www.legia.com.pl/pl/28473,Nadzieja_w_miescie.html
A dokladnie we fragmencie:
Panie prezesie, stoję w równej odległości od pana i od SKLW i mam dziwne wrażenie, że to pan ich potrzebuje bardziej niż oni pana.
amen.
Piłka po stronie klubu - to oni potrzebuja nas bardziej niż my ich.
dyskusja wielodrzewkowa :D więc wpiszę sie pod ostatnim postem - otóż jestem pewien,że gdyby Zarząd zechciał sie z nami dogadać (co oczywiście obecnie jest niemozliwe) bylibyśmy w stanie wydać identyczne oświadczenie jak WL i równiez pokryc koszty kilku doniczek.
Niestety u nas zawsze był burdel. Ani fety nikt nie chciał ani puścić piłkarzy do nas ani Prezydent miasta nigdy nie odpalał rac. Bo smutna prawda jest taka,że Warszawa nigdy nie miała takiego zajoba na punkcie Legii jak Poznań ma od kilku lat na punkcie Lecha.
Tyle,że to ciężka praca kiboli. Bo pamietam czasy jak było ich po 800 osób na stadionie.
(L)egionik
17-05-10, 20:28
Chęć współpracy wyrażana w formie takiej jak Ty to robisz (jak przyjdą w łaskę) nie jest chęcią współpracy tylko chęcią upokorzenia a to trochę coś innego.
A mało razy oni upokorzyli kibiców? Może niech w końcu poczują, jaki to smak
dyskusja wielodrzewkowa :D więc wpiszę sie pod ostatnim postem - otóż jestem pewien,że gdyby Zarząd zechciał sie z nami dogadać (co oczywiście obecnie jest niemozliwe) bylibyśmy w stanie wydać identyczne oświadczenie jak WL i równiez pokryc koszty kilku doniczek.
Niestety u nas zawsze był burdel. Ani fety nikt nie chciał ani puścić piłkarzy do nas ani Prezydent miasta nigdy nie odpalał rac. Bo smutna prawda jest taka,że Warszawa nigdy nie miała takiego zajoba na punkcie Legii jak Poznań ma od kilku lat na punkcie Lecha.
Tyle,że to ciężka praca kiboli. Bo pamietam czasy jak było ich po 800 osób na stadionie.
Oczywiscie, ze to tylko i wyłacznie cieżka praca kibicow. Ale mających jednocześnie poparcie władz klubowych. To jest podstawa. U nas, z założenia władze klubowe musza pokazać kto jest na jakim miejscu. I mamy tego efekty. Kibicom nie da sie założyc kagańca na ryj. Kibica siła nie wypedzi sie ze stadionu. Każdy kolejny zakaz, to kilkunastu wiecej ludzi wqrwionych na klub (każdy ma kolegów, mik.as ma mało kolegow). My mamy zdecydowany rekord świata. Juz około 2000 zakazów stadionowych !! Wiecej, niż ludzi na trybunach na ostatnim meczu. I liczba ta rośnie. Oczywiście te nowe zakazy to zwykle szykany, czyli wyjęcie delikwenta z bazy danych mogących kupic bilet na Legię. Takie wilcze bilety na Ł3. Typowe gierki komuny.
Jako doświadczony życiowo czlowiek jestem w stanie wyobrazić sobie to co się wydarzyło w Poznaniu (kolejno feta, rozróbki połaczone z demolkami i zniszczeniami, ocena strat, szybka reakcja). Nad ta szybka reakcja bym sie chwile zastanowił. NIe będę zapewne zbyt daleko od prawdy jesli napisze jak to mogło wygladać. Zakładam, że w Poznaniu ludzie w tym temacie sa kumaci i pozytywnie do sprawy nastawienie (wszystkie strony, czyli klub, miasto i WL). Obudzili sie w niedziele po fecie. Do władz dotarly relacje (z różnych źródeł, do WL zapewne to nie spływało) i szacunki strat. Ktos z otoczenia Prezydenta skontaktował sie z kims z WL i zasugerowal, żeby walneli oświadczenie o pokryciu strat. W rzeczywistości straty zostana pokryte przez miasto, a kibole odpracuja społecznie (np przy pracach na stadionie ich część). W eter poszło info WL. Cala Polska wie, ze żałują, że sa dobrzy, ze zapłaca. Kto w to bedzie wnikał za tydzień ? Budowa pozytywnego PR. Ale do takiego czegoś potrzebna jest dobra wola wszystkich stron, a największa, własciceli klubu. Ale nasi wolą kłamać, udawać, jatrzyć i jeszcze to tłumowi sprzedać. Zapominaja, że ludzie maja rozumy, znaja ich sztuczki, wiedzą co to fałsz i polityka.
Tyle,że to ciężka praca kiboli. Bo pamietam czasy jak było ich po 800 osób na stadionie.
Nie tylko kiboli. Modę na Lecha wykreowali i kibole, i zarząd. A wynika to moim zdaniem z patriotyzmu lokalnego, którego w Warszawie w takiej ilości nie uświadczysz.
BTW - wszyscy z Poznania mówią o "siedemnastu latach czekania na mistrza" i nawet się nie zająkną o okolicznościach, w jakich ten "mistrz" został wtedy zdobyty.
Niestety u nas zawsze był burdel. Ani fety nikt nie chciał ani puścić piłkarzy do nas ani Prezydent miasta nigdy nie odpalał rac. Bo smutna prawda jest taka,że Warszawa nigdy nie miała takiego zajoba na punkcie Legii jak Poznań ma od kilku lat na punkcie Lecha.
Dokładnie, ale z drugiej strony mniej ryzykowne jest zorganizowanie pod PKiN przyjazdu siatkarzy z medalem...
Dokładnie, ale z drugiej strony mniej ryzykowne jest zorganizowanie pod PKiN przyjazdu siatkarzy z medalem...
Myślisz, ze po zdobyciu mistrzostwa Polski w siatkowce ktos by przyszedł pod PKiN ?
Myślisz, ze po zdobyciu mistrzostwa Polski w siatkowce ktos by przyszedł pod PKiN ?
Mówię o reprezentacji, gdyż taka impreza miała miejsce.
Mówię o reprezentacji, gdyż taka impreza miała miejsce.
Wiem o czym piszesz. Ja tez [przezyłem KILKA powitan polskich piłkarzy po imprezach rangi MŚ i były one znacznie wieksze i równie spokojne i uroczyste. Reprezentacja, Mistrzostwa Światas - to inny kaliber imprezy. Zwycieza sie z Włochami, Brazylia, a nie odwiecznymi wrogami, czyli Lechem, Wisła itp
Po pierwsze: bzdura.
Po drugie: nawet jesli prawda jest to co mowisz to moze to wlasnie byloby najcudowniejsze dogadac sie z nimi a jednoczesnie upokorzyc.
Albo inaczej to ujme: dogadac się z nimi jednoczesnie tak aby oni sami sie upokorzyli.
:cool::rolleyes::cool:
Pierwsze wcale nie bzdura szczególnie biorąc pod uwagę to co piszesz a propos punktu drugie. Sam sobie zaprzeczasz....
Nie chodzi o to zeby się dogadać, znaleźć rozwiązanie, wykonać przyjazny gest albo kilka gestów ale o to że kto komu bardziej przyj...e.
Obie strony strony używają nawzajem brudnych chwytów i jak dzieci w piaskownicy powtarzając: nie, to on mnie uderzył, to on jest głupi, - wcale nie, to on pierwszy zaczął, itd..... Po prostu neverending story....
Ja wiem jedno - to do niczego nas nie zaprowadzi i skończy się tak że zostaniemy na zgliszczach nie do odbudowania. A pamiętaj że dla ITI to w sumie tylko (aż) kasa, dla nas to znacznie więcej.
Jak dzisiaj przeczytałem tekst o targach z Miastem w sprawie używania przez KP herbu Warszawy to już mnie poprostu jasny szlag trafił.
Mam wrazenie że wszystkie złe rzeczy które odpowiadają za tzw. polskie piekiełko skupiły na tym biednej Legii.....
Pierwsze wcale nie bzdura szczególnie biorąc pod uwagę to co piszesz a propos punktu drugie. Sam sobie zaprzeczasz....
Nie chodzi o to zeby się dogadać, znaleźć rozwiązanie, wykonać przyjazny gest albo kilka gestów ale o to że kto komu bardziej przyj...e.
Obie strony strony używają nawzajem brudnych chwytów i jak dzieci w piaskownicy powtarzając: nie, to on mnie uderzył, to on jest głupi, - wcale nie, to on pierwszy zaczął, itd..... Po prostu neverending story....
Ja wiem jedno - to do niczego nas nie zaprowadzi i skończy się tak że zostaniemy na zgliszczach nie do odbudowania. A pamiętaj że dla ITI to w sumie tylko (aż) kasa, dla nas to znacznie więcej.
Jak dzisiaj przeczytałem tekst o targach z Miastem w sprawie używania przez KP herbu Warszawy to już mnie poprostu jasny szlag trafił.
Mam wrazenie że wszystkie złe rzeczy które odpowiadają za tzw. polskie piekiełko skupiły na tym biednej Legii.....
Jesli mamy zostac na zgliszczach bez ITI to ja jestem w tym.
Jesli mam wybierac obecna sytuacja czyli beznadzieje na trybunach, z sezonu na sezon mniejsze zainteresowanie Legia w Warszawie, fatalny marketing, coraz drozzsze bilety a do tego z sezonu na sezon coraz gorsze miejsce w lidze i gre. Obecnie Nam blizej do środka tabeli niz do Mistrza - taka smutna prawda. Tabela mówi wszystko.
To ja wybieram Legie bez nich. Było biednie, ale traansfery były, przychodzili piłkarze ktorym się chciało a nie pizdy. Na trybunach było pieknie, chciało sie chodzić a wyniki ? Nie byly gorsze niz sa teraz.
Ja naprawde nie chce zeby ITI ratowała Legie, nie uratowali jej 5 lat temu nie uratują i teraz.
Wypierdalac !
Ja naprawde nie chce zeby ITI ratowała Legie, nie uratowali jej 5 lat temu nie uratują i teraz.
Wypierdalac !
Albo ITI się wyniesie albo spalmy to wszystko???
Świetnie, tylko nastepnym razem nie opowiadaj bajek o JAKIEJKOLWIEK dobrej woli ze strony kibiców i chęci porozumienia.
Sam sobie zaprzeczasz.
(L)egionik
18-05-10, 13:19
Albo ITI się wyniesie albo spalmy to wszystko???
Świetnie, tylko nastepnym razem nie opowiadaj bajek o JAKIEJKOLWIEK dobrej woli ze strony kibiców i chęci porozumienia.
Sam sobie zaprzeczasz.
A przepraszam wolisz się męczyć następnych 5 lat i patrzeć na to, co się dzieje z nadzieją na przyszłość, że może będzie lepiej? Wydaje mi się, że już sam w to przestajesz wierzyć i im ufać nie będzie lepiej oni po prostu albo tego nie chcą albo nie umieją do tego doprowadzić klub idzie systematycznie na dno a MY wszyscy (ci dobrzy i źli) razem z nim.
Albo ITI się wyniesie albo spalmy to wszystko???
Świetnie, tylko nastepnym razem nie opowiadaj bajek o JAKIEJKOLWIEK dobrej woli ze strony kibiców i chęci porozumienia.
Sam sobie zaprzeczasz.
Ja pierdole,a czy Ty kazde moje slowo musisz brac dosłownie?
Ale TAK jestem za tym aby dogadac sie z nimi upokarzajac ich. Pokazac jakimi sa smieciami.
Bo maja to o czego chcieli od poczatku. Stadion. Tyle ze na razie ze sprzedazy karnetów nie zarobili na jego czynsz. I wiesz co? Mnie to cieszy.
I zaczynaja wiedziec ze samo posiadanie stadionu sprawy nie załatwia. Bez NAS nie poradza sobie. Bo nawet najlepsze truskawki, nagłosnienie nie przyciagnie ludzi.
Albo ITI się wyniesie albo spalmy to wszystko???
Świetnie, tylko nastepnym razem nie opowiadaj bajek o JAKIEJKOLWIEK dobrej woli ze strony kibiców i chęci porozumienia.
Sam sobie zaprzeczasz.
Pragnę tylko zauważyć, że to iti występuje z pozycji:
-siły
-firmy mającej w reku media
-przybłedy, która tu przylazła
-głownego niszczyciela
-- ruchu kibicowskiego
-- poziomu sportowego
-- tradycji
To oni muszą wykonać pierwsze ruchy (a nie ruch i to pozorny). Bo, gdy nie ida im pamiatki z trumną to wracają do modniejszego herbu, a ogłaszaja to jako wyciagniecie ręki do kiboli. W tym samym czasie walą kolejne zakazy, za np przekreślone iti, a chwile wcześniej ustami samego prezesa mówili, ze krytyka może byc, tylko bez wulgaryzmów (i jeszcze podal przykład iti patataj). Czyli po raz kolejny coś innego mówi, a coś innego robi. Wyciagniecie reki przez klub to powinien być cały pakiet ,,uleglości". I tak bedzie. Bez łaski. A jeśli tak nie bedzie to mnie bedzie wszystko jedno. Określiłem to już dawno temu. Obecna Legia to nie moja Legia. Jest mi obojetne, czyja ona w takim układzie bedzie. Zajme sie innymi sprawami (trenuje to juz od 2 lat i da sie żyć). Dawno już określiłem i napisalem do czego doprowadzi ich upór. I jestem nadal o tym przekonany. Tak samo jak bylem przekonany i zawziecie dyskutowałem z niektorymi na tym forum w tematach:
- Lewandowskiego
- Komorowskiego (piłkarza)
- Radovica
- zaciągu hiszpańskiego
- braku uzupełnień składu w zimie
- wpływu konfliktu na wyniki
- wpływu konfliktu na chęc przychodzenia polskich piłkarzy do Legii
- wpływu konfliktu na finanse klubu
Niestety dla Legii, wszystkie dyskusje w tych tematach wyszły na moje. Moi adwersarze zwinęli dziś ogony pod siebie. Gdzie oni są .
A przepraszam wolisz się męczyć następnych 5 lat i patrzeć na to, co się dzieje z nadzieją na przyszłość, że może będzie lepiej? Wydaje mi się, że już sam w to przestajesz wierzyć i im ufać nie będzie lepiej oni po prostu albo tego nie chcą albo nie umieją do tego doprowadzić klub idzie systematycznie na dno a MY wszyscy (ci dobrzy i źli) razem z nim.
Ale kto powiedział ze On się meczy ?
Wroci Widzew i Górnik do Ekstraklasy, bedzie okazja nasłuchania sie od kibiców gosci. Dwie ekipy wiecej, ktore przyjada na Ł3 zapewne konkretna banda i dadza festiwal chamstwa.
a tuz obok sektor rodzinny.
A przepraszam wolisz się męczyć następnych 5 lat i patrzeć na to, co się dzieje z nadzieją na przyszłość, że może będzie lepiej? Wydaje mi się, że już sam w to przestajesz wierzyć i im ufać nie będzie lepiej oni po prostu albo tego nie chcą albo nie umieją do tego doprowadzić klub idzie systematycznie na dno a MY wszyscy (ci dobrzy i źli) razem z nim.
Bez przesady - sportowo ostatnie 4 lata nie były tak kompletnie w plecy - wczesniej mieliśmy mistrza a pomijając ten sezon - byliśmy regularnie wicemistrzami + zdobyliśmy PP. Pomijając ten sezon nawet świetnie zarządzany Lech nie miał takich wyników. Nie twierdzę że to szczyt marzeń ale mówienie że to kompletne dno to spora przesada. Transferowo ostatnie 2 lata do dupy ale wczesniej pare perełek im trzeba przyznać.
Jesteś też wielkim oprtymistą myśląć że zmiana właścicela spowoduje radykalną poprawę:
-po pierwsze nowy właściciel znowy przez następne 3-5 lat będzie uczył co to znaczy następne pare lat wpadek vide Wojciechowski w Polonii
-po drugie nowy właściciel nie oznacza zmiany polityki co do inwestcji czy wielkich budżetów na transfery itd patrz Solorz w Śląsku czy Filipiak w Cracovii
-po trzecie po tym co potencjalni inwestorzy zobaczyli w Legii przez ostatnie 4 lata raczej nie spowoduje kolejek chętnych na przejęcie udziałów
-po czwarte - a jak nowy inwestor znowu zrobi coś nie po myśli kibiców, to co, zmienimy go za następne 5 lat??? To są mżonki dzieki którym wylądujemy w 2 lidze
Uważam że stawianie sprawy na ostrzu noża że albo ITI się zwinie albo bedziemy protestować jest dość słabe. Lepiej się skupić na tym żeby ich zmusić do dialogu z kibicami i żeby ich zmienić w tym jak zarządzają KP. Prawdopodobniejsze, szybsze i z mniejszym ryzykiem.
Ja myślę że najaważniejszą rzeczą jaką musi zrozumieć Walter to to że klubem muszą zarządzać prawdziwi PROFESJONALIŚCI a nie jak teraz - ściemniacze i dyletanci. I to że raczej Walter powinien słuchać rad tych profesjonalistów a nie oni wykonywać tępo jego rozkazy....
Bo maja to o czego chcieli od poczatku. Stadion. Tyle ze na razie ze sprzedazy karnetów nie zarobili na jego czynsz. I wiesz co? Mnie to cieszy.
I zaczynaja wiedziec ze samo posiadanie stadionu sprawy nie załatwia. Bez NAS nie poradza sobie. Bo nawet najlepsze truskawki, nagłosnienie nie przyciagnie ludzi.
Jeśli to masz na myśli mówiąc o upokorzeniu - to w sumie się z Tobą zgadza.
Jeśli kompletna, kompromitująca porażka na każdym froncie z którą mamy doczynienia w tym roku nie przekonała Właściciela do zmian w Zarządzie - no to może przekona go jak mu się przemówi do kieszeni i okaże się wszystkie cudowne pomysły trskawkowo-stadionowe to chujnia z grzybnią.
Bez przesady - sportowo ostatnie 4 lata nie były tak kompletnie w plecy - wczesniej mieliśmy mistrza a pomijając ten sezon - byliśmy regularnie wicemistrzami + zdobyliśmy PP. Pomijając ten sezon nawet świetnie zarządzany Lech nie miał takich wyników. Nie twierdzę że to szczyt marzeń ale mówienie że to kompletne dno to spora przesada. Transferowo ostatnie 2 lata do dupy ale wczesniej pare perełek im trzeba przyznać.
O czym Ty piszesz. Zastanów sie, czy gdyby Real M przez 4 lata raz zdobył majstra i 3 razy był drugi to byłby z tego zadowolony ? Co to za sukces byc drugim w dwuosobowej konkurencji (przez lata bytności iti w Legii tak najczęściej było). Sezon stracony to nawet mistrzostwo i padaka w kwalifikacjach do LM. Brak minimum fazy grupowej w LM to zawsze będe odbierał jako porażkę. Brak druzyny w innych rozgrywkach w październiku i listopadzie również.
Sezon stracony to nawet mistrzostwo i padaka w kwalifikacjach do LM. Brak minimum fazy grupowej w LM to zawsze będe odbierał jako porażkę. Brak druzyny w innych rozgrywkach w październiku i listopadzie również.
Czyli generalnie, Twoim zdaniem, historia Legii, to historia jednej wielkiej padaki z pojedynczymi wyskokami raz na 10-15 lat.
O czym Ty piszesz. Zastanów sie, czy gdyby Real M przez 4 lata raz zdobył majstra i 3 razy był drugi to byłby z tego zadowolony ? Co to za sukces byc drugim w dwuosobowej konkurencji (przez lata bytności iti w Legii tak najczęściej było). Sezon stracony to nawet mistrzostwo i padaka w kwalifikacjach do LM. Brak minimum fazy grupowej w LM to zawsze będe odbierał jako porażkę. Brak druzyny w innych rozgrywkach w październiku i listopadzie również.
Nie czytasz dokładnie. Napisałem wyraźnie że to nie jest szczyt moich marzeń. Ale trzeba być też obiektywnym - nie broniliśmy się przed spadkiem tylko walczylismy o Mistrzostwo. W tym czasie Lech był już 4 lata po przejęciu prze Amicę i ani razu nie wyskoczył ponad 3 miejsce w Lidze chociaż za występy w Pucharach - szacun.A Twój wspomniany Real w ostatnich 4 latach zdobył jedno mistrzostwo i ANI RAZU nie wyszedł poza 1/8 LM. To jest dopiero tragedia dla takiego klubu. I nikt nie próbuje ukrzyzować z tego powodu Zarządu bo to jest sport.
Oczywiście nie piszę tego po to żeby bronić naszych zarządowych misiów, szczególnie za danie takiego ciała jak w tym sezonie. Piszę żeby zachować trochę obiektywizmu i nie przesadzać w interpretacjach oraz opiniach. Taka przesada po jednej i drugiej stronie jest własnie największą przeszkodą w porozumieniu i zgodzie. Życie nie czarno-białe, ma też odcienie szarości.
Czyli generalnie, Twoim zdaniem, historia Legii, to historia jednej wielkiej padaki z pojedynczymi wyskokami raz na 10-15 lat.
Generalnie, to w tej historii zawsze były jakieś sukcesy. Jak zawiedli piłkarze to nadrobili bokserzy, koszykarze, lekkoatleci, siatkarze, hokeiści, piłkarze wodni i inni. A, że zawsze byłem kibicem Legii (nie tylko piłkarskiej) to każdy sukces przyjmowałem z radością (bardzo często na trybunach).
Generalnie, to w tej historii zawsze były jakieś sukcesy. Jak zawiedli piłkarze to nadrobili bokserzy, koszykarze, lekkoatleci, siatkarze, hokeiści, piłkarze wodni i inni. A, że zawsze byłem kibicem Legii (nie tylko piłkarskiej) to każdy sukces przyjmowałem z radością (bardzo często na trybunach).
Tak, tak. Łezka w oku się kręci... Ja pamietam ostatniego Mistrza w siatkę i ostatni piąty mecz finałowy w Starej Ujeżdzali na 29 Listopada na który jakimś cudem udało mi wślizgnąć.....Mecz bodajże ze Stalą Stocznia. 85 albo 86 rok.
Po czwartym secie musieli wszystkich wyprosić z sali bo ludu byłe tyle że para osiadała na parkiecie:-)
Miałem moze 13 może 14 lat a po meczu zwineła mnie ówczesna milicja - za tak zwany cichy chód po ulicy...:-)
Miałem moze 13 może 14 lat a po meczu zwineła mnie ówczesna milicja - za tak zwany cichy chód po ulicy...:-)
Byleś kibolem? łamales normy społeczne? popierales wówczas "ideologie chuliganska"?:D:cool::eek:
Byleś kibolem? łamales normy społeczne? popierales wówczas "ideologie chuliganska"?:D:cool::eek:
Powiedziałem ze to było za cichy chód po ulicy:-) A dokładnie za noszenie ramoneski którą wtedy często ubierał "podejrzany element".
Ale pałą na żylecie też mi się udało zarobić, chyba w 86 na meczu z ŁKSem. Pręga trzymała sie na plecach chyba z miesiąc..
Jak widzisz - ma się tą martyrologię :D