Zobacz pełną wersję : Ding Dong :) (gdzieś dzwonią?)
Prezes Legii zapowiedział, że Chińczyk Dong Fangzhuo pozostanie w Legii do końca sezonu. Ale musi się zgodzić trener, a on jeszcze nie podjął decyzji.
- Po sparingu z Hajdukiem umówiliśmy, że Dong zostanie u nas do końca sezonu, a potem zdecydujemy, czy przedłużyć umowę - przyznał w wywiadzie dla "Polski" prezes Legii Leszek Miklas. Mecz z Hajdukiem (0:1) kończył zgrupowanie w Hiszpanii. Dong zagrał w pierwszej połowie i był to jego jedyny dobry występ. W ogóle nie miał w nim grać, ale kłopoty ze zdrowiem mieli inni napastnicy. Miał jednak szczęście, bo akurat ten mecz oglądał prezes Miklas, a także właściciel Legii Mariusz Walter.
Trener Urban w przerwie między zgrupowaniami zaprzeczył, że przyszłość Chińczyka jest już pewna. - Nie widziałem go na żywo, gdy był w formie. Mogę się spodziewać, że jeśli poprawi kondycję, będzie się spisywał lepiej. Z Hajdukiem zagrał jako jedyny napastnik. Potrafił schodzić do boku, szukał miejsca, zastawiał się. Nie pokazał tylko szybkości - tłumaczył, czym Chińczyk zasłużył sobie na wyjazd na drugie zgrupowanie. Zastrzegł jednak, że jedzie tam cały czas jako zawodnik testowany.
- Dong nie ma podpisanej umowy, więc nie można mówić, że jest naszym zawodnikiem. Nie wiem, jakie są ustalenia między zarządem a piłkarzem, ale jego status w Legii to cały czas "piłkarz obserwowany" - powiedział "Gazecie" drugi trener Legii Jacek Magiera. Również członek zarządu klubu Jarosław Ostrowski przyznaje, że zanim Chińczyk pozostanie w Legii, opinię powinien wydać trener.
W Legii zdrowych napastników jest dwóch - Bartłomiej Grzelak i Marcin Mięciel - ale obaj jesienią często mieli problemy ze zdrowiem. Takesure Chinyama po artroskopii kolana wróci do gry prawdopodobnie dopiero w drugiej połowie rundy wiosennej. Podczas zgrupowania na Cyprze oprócz Donga testowany jest też chorwacki prawoskrzydłowy Goran Mujanović, który może grać również w ataku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Jeżeli tylko będzie profesjonalnie podchodził do swoich obowiązków i jeszcze dołoży do tego pełne zaangażowanie to będzie najlepszym naszym napastnikiem i wspomagany przez "Miętowego" stworzą groźny duet.
Bo na Paluchowskiego to już patrzeć nie mogłem, Grzelak i Chini ciągle kontuzjowani, Mięciel też nie zawsze w pełni sił.
No i podobno niezłą armatę ma w nodze. Zobaczymy...
Jeżeli tylko będzie profesjonalnie podchodził do swoich obowiązków i jeszcze dołoży do tego pełne zaangażowanie to będzie najlepszym naszym napastnikiem i wspomagany przez "Miętowego" stworzą groźny duet.
Bo na Paluchowskiego to już patrzeć nie mogłem, Grzelak i Chini ciągle kontuzjowani, Mięciel też nie zawsze w pełni sił.
No i podobno niezłą armatę ma w nodze. Zobaczymy...
Jakoś nie wierzę że nas zbawi ale z drugiej strony nigdy nic nie wiadomo. Zeygbo i Ouattara też byli z dupy wzięci...A do tego brand Sir Alexa jednak robi swoje...:)
Z drugiej strony mam dwie wątpliwości:
niespójność zdań Miklasa i Urbana. To kto w końcu podejmuje od strony sportowej decyzje o zatrudnieniu zawodnika i jego przydatności? Trener czy Zarząd?
jak Dong ma wspomóc drużyne w walce na wiosne i być alternatywą dla Grzela i Mietowego skoro jest kompletnie nieprzygotowany fizycznie? W 2 tygodnie tego nie nadrobi
niespójność zdań Miklasa i Urbana. To kto w końcu podejmuje od strony sportowej decyzje o zatrudnieniu zawodnika i jego przydatności? Trener czy Zarząd?
W tym klubie większość działań jest niespójna. Będę maniakalnie powtarzał, że tutaj potrzebny jest dobry, zagramaniczny trener z nazwiskiem. Tylko kto tu przyjdzie, nawet jak mu dobrze zapłacą. Kto chciałby w takim środowisku pracować?
Chociaż skoro Bakero zdecydował się na pracę w Polonii u Wojciechowskiego?
Chociaż skoro Bakero zdecydował się na pracę w Polonii u Wojciechowskiego?
Tak, z Bakero to szok. Chłopak jeszcze nie wie jak mu się nazwisko zszarga....:-) Z drugiej strony Petrescu dostał wrotki z Wisły a wylądował w sumie w Lidze Mistrzów.
Tak, z Bakero to szok. Chłopak jeszcze nie wie jak mu się nazwisko zszarga....:-) Z drugiej strony Petrescu dostał wrotki z Wisły a wylądował w sumie w Lidze Mistrzów.
No bo nasza "kopana" taka jest. Dobrym przykładem są też ci legendarni piłkarze, na których się Legia nie poznała.
Jak ktoś tutaj był to niżej już raczej nie upadnie. No chyba, że wróci - jak Vuko, Edson, itd. ;)
Tak, z Bakero to szok. Chłopak jeszcze nie wie jak mu się nazwisko zszarga....:-) Z drugiej strony Petrescu dostał wrotki z Wisły a wylądował w sumie w Lidze Mistrzów.
No tak, ale Bakero nie jest póki co jakims wybitnym trenerem. Aczkolwiek i tak mógł pracować w lepszym klubie.
Natomiast Petrescu kazał "gwiazdom" trenować więc ci go zwolnili. Dzięki temu mogliśmy poznać siłę estońskiego futbolu.
Taki Trapattoni albo by padł tu na zawał albo doprowadził kopaczy, Trzeciaków*, Miklasów* i resztę tej "profesjonalnej" zbieraniny do prób samobójczych.
* wpisać dowolne nazwisko dyrektora sportowegi/prezesa dowolnie wybranego polskiego klubu.
Trener Urban w przerwie między zgrupowaniami zaprzeczył, że przyszłość Chińczyka jest już pewna. - Nie widziałem go na żywo, gdy był w formie. Mogę się spodziewać, że jeśli poprawi kondycję, będzie się spisywał lepiej. Z Hajdukiem zagrał jako jedyny napastnik. Potrafił schodzić do boku, szukał miejsca, zastawiał się. Nie pokazał tylko szybkości - tłumaczył, czym Chińczyk zasłużył sobie na wyjazd na drugie zgrupowanie. Zastrzegł jednak, że jedzie tam cały czas jako zawodnik testowany.
http://www.legia.com/www/index.php?akt=13075
To oczywiście znacznie za wcześnie coś mówić ale jakby nie patrzeć to dwie bramy dzisiaj w sparingu sieknął... I to podobno obie nieprzeciętnej urody. Ja bym go na te pół roku wziął. Tylko niech zapiszą jakąś klauzulę o przedłużeniu żeby nie było jak z Ouattarą....
Loool
tak bo strzelil dwie bramki. Daj spokoj - oby, ale niech strzeli cokolwiek waznego w Rundzie a nie z Odra na 3:0 i Polonia Bytom na 4:1.
Daj spokój z tymi bramkami w lidze. Chłopak teraz strzela w sparingach bramki bo ćwiczył (niećwiczył) ostanio sam. Dopiero kilkanaście treningów odbył z naszym sztabem szkoleniowym i jeszcze nie zdążyli go zepsuć. Gwarantuje Ci że jego dobra gra może nas zadowalać najdłużej niż rundę ! Mogę Ci to udowodnić na przykładach. Po tym czasie będzie przypominał tylko marną podróbkę zawodnika jaki był angażowany. Tak się działo ze WSZYSTKIMI (Rogery, Iwańskie, Jarze, Gizy i mógłbym tak wymieniać pół godziny) zawodnikami którzy rozpoczęli treningi pod wodzą SZULRBANA.
Loool
tak bo strzelil dwie bramki. Daj spokoj - oby, ale niech strzeli cokolwiek waznego w Rundzie a nie z Odra na 3:0 i Polonia Bytom na 4:1.
Biorąc pod uwagę to:
4 kolejka
2009-08-23 16:45 Odra Wodzisław - Legia Warszawa 1:0
5 kolejka
2009-08-28 20:00 Legia Warszawa - Polonia Bytom 1:0
To niech strzela i tak, jak napisałeś, byle strzelał.
Daj spokój z tymi bramkami w lidze. Chłopak teraz strzela w sparingach bramki bo ćwiczył (niećwiczył) ostanio sam. Dopiero kilkanaście treningów odbył z naszym sztabem szkoleniowym i jeszcze nie zdążyli go zepsuć. Gwarantuje Ci że jego dobra gra może nas zadowalać najdłużej niż rundę ! Mogę Ci to udowodnić na przykładach. Po tym czasie będzie przypominał tylko marną podróbkę zawodnika jaki był angażowany. Tak się działo ze WSZYSTKIMI (Rogery, Iwańskie, Jarze, Gizy i mógłbym tak wymieniać pół godziny) zawodnikami którzy rozpoczęli treningi pod wodzą SZULRBANA.
NO tak, pol roku pogra w dziadka pod okiem Urbana i szybko zapomni :D
NO tak, pol roku pogra w dziadka pod okiem Urbana i szybko zapomni :D
W dziadka jak w dziadka, ale w siatko-nogę, a później dziwi się na boisku, że teraz trzeba trafiać w siatkę a nie nad siatką :D
Bramki ładne. Szczególnie druga. Trochę naszej drużynie brakuje widowiskowych zagrań - oczywiście skutecznych.
Najlepszy i tak był Komorowski. Nieźle go Janek przy pierwszej bramce opieprzał, druga z resztą też na jego konto.:D
Loool
tak bo strzelil dwie bramki. Daj spokoj - oby, ale niech strzeli cokolwiek waznego w Rundzie a nie z Odra na 3:0 i Polonia Bytom na 4:1
Ja się nie jaram tym że strzelił 2 bramki w spraingu, ja tylko mówię że skoro bez przygotowania fizycznego gość strzela 3 bramki w sparingach grając w nich nie wiele, warto go sprawdzić przez rundę tym bardziej że jest ZA DARMO.
Jak nie można liczyć na to że sprowadzą Ronaldo, to warto sie czasami pocieszyć nawet takimi drobiazgami :-)
(L)egionik
18-02-10, 16:52
Bramki ładne. Szczególnie druga.
Bartek nie taki stary jeszcze może przejawi zainteresowanie jak to się robi, choć z drugiej strony, po co mu takie zagrania na 2 mecze w sezonie a tak dryblując mógłby sobie niezłą krzywdę zrobić:D
Jak nie można liczyć na to że sprowadzą Ronaldo, to warto sie czasami pocieszyć nawet takimi drobiazgami :-)
;/ Ja pierdole - typowy dla iti minimalizm.
Tak cieszmy sie ze mamy najlepsza obrone w lidze,
kurwa mac.
;/ Ja pierdole - typowy dla iti minimalizm.
Tak cieszmy sie ze mamy najlepsza obrone w lidze,
kurwa mac.
Ten jak zwykle swoje...
Zrozumże człowieku że dla niektórych (powiedziałbym że pewnie dla większości) ludzi piłka to przede wszystkim źródło i okazja do pozytywnych emocji a nie tak jak w Twoim przypadku - wiecznej frustracji i chorej ideologi.
Nie odbieraj mi więc moich małych powodów do radości. Jak chcesz się frustrować - ok, ale frustruj sie - ale sam. Beze mnie.
Ten jak zwykle swoje...
Zrozumże człowieku że dla niektórych (powiedziałbym że pewnie dla większości) ludzi piłka to przede wszystkim źródło i okazja do pozytywnych emocji a nie tak jak w Twoim przypadku - wiecznej frustracji i chorej ideologi.
Nie odbieraj mi więc moich małych powodów do radości. Jak chcesz się frustrować - ok, ale frustruj sie - ale sam. Beze mnie.
No w przypadku ostatnich 4 lat to bardzo male masz te radosci :D Ale podziwiam Cie ze nadal je odniajdujesz - ciekawe jak długo.
"Ten" potrafi poprostu spojrzec obiektywnie na to wszystko i jak powiedziec ze chuj sie dzieje kibicowska i chuj sie dzieje sportowo to poprostu "ten" to mowi.
"Ten" potrafi poprostu spojrzec obiektywnie na to wszystko i jak powiedziec ze chuj sie dzieje kibicowska i chuj sie dzieje sportowo to poprostu "ten" to mowi.
Chujnia może i była ale nie przeszkadza mi to być optymistą i wierzyć że będzie trochę mniejsza:-) Prawdziwy kibic zawsze wierzy, nawet jeśli jego wiara jest pozbawiona jakiekolwiek racjonalności. Na tym polega istota kibicowania a nie na wiecznym kontestowaniu i udowadnianiu że "i tak się nie uda", dokładnie tak jak Ty to robisz. Dla Ciebie to wszystko gówno, no może oprócz moczu:-)
Stary, co Ty byś powiedział jak byś już na początku lat 90 kibicował Legii, za czasów kiedy się broniła przed spadkiem a w meczu o zycie i utrzymanie biła się z "przemocnym" Motorem Lublin.....? Biorąc pod uwagę proporocjonalność obecnych wyników do tamtych to podejrzewam że twoja frustracja byłaby tak duża, że porzrzuciłbyś Legię na rzecz Lecha czy innego Widzewa:-)
Narzekasz że ITI traktuje piłkę jak produkt a sam tak do tego podchodzisz. Gdzie Twoje gorące serce kibica? :-)
Przeczytaj sobie "Futbolową Gorączkę" Hornbego. Tam Ci to wszystko wytłumaczą skoro nie rozumiesz.......
http://www.oranjefan.pl/index.php/pMenuId/15/pDocId/31/pCmd/1
Tu masz linkę do obszernej recenzji pisanej okiem kibica.
Polecam szczególnie jeden cytat:
Jeśli wierzyć autorowi "Futbolowej gorączki", kibicowanie Arsenalowi w latach 1968 - 1992 (książka ukazała się w Anglii w roku 1992) było zajęciem wyjątkowo heroicznym. Nie dość, że Arsenal objawił mu się jako "najnudniejsza drużyna w całej historii wszechświata", to również stadion Highbury okazał się jednym z najmniej przyjaznych miejsc pod słońcem. Proszę sobie wyobrazić, że o ile na stadionie klubu Chelsea przed meczem i w przerwie puszczano piosenki grup The Beatles i The Rolling Stones, o tyle na Highbury w tym samym czasie koncertowała Miejska Orkiestra Policji z posterunkowym Aleksem Morganem, śpiewającym arie z operetek i musicali. Przeżycie z gatunku traumatycznych!
Nic dodać nic ująć:-) Piękne .... Na tym się buduje historia i tradycja klubu a nie na niekończących się protestach. Uprzedzę Twoją kwestie - bez względu na to kto komu co zawinił.
I drugi cytat - piękna ale i smutna definicja kogoś chorego na piłkę:
Otóż to, przeciętny kibic piłki nożnej to ktoś do imentu pragmatyczny, bowiem "permanentnie, niemal chorobliwie pozbawiony sentymentów"; ktoś, kto po męsku zdaje sobie sprawę, że jeśli jego drużyna walczy o awans, to awansu nie wywalczy, a jeśli broni się przed spadkiem, to przed spadkiem się nie obroni, bez wątpienia. Mało tego, kibic piłkarski to ktoś, kto wie, że jego drużyna może przegrać z każdym, chociaż przegrać z nikim nie ma prawa. To ktoś wiecznie niezadowolony, bo jeśli jego drużyna gra ładniej od jego drużyny, to dostaje baty, a jeśli już wygrywa, to po fatalnej, przyprawiającej o rozstrój żołądka, grze, wskutek błędu sędziego albo pecha, który z niezrozumiałych względów prześladował rywala.
Nic więc dziwnego, że jak to ujął - tyleż szczerze, co rezolutnie - angielski pisarz: "Naturalny stan kibica to gorzkie rozczarowanie, niezależnie od wyniku meczu". Musi być przygotowany na najgorsze, a kiedy najgorsze się stanie, ma święte prawo przysiąc, że nigdy już nie przyjdzie oglądać tych patałachów. I oczywiście musi przyjść, bo ma nadzieję, że następnym razem "nasi" jednak pokażą wszystkim, jak się w piłkę gra.
P.S. Ja to jestem takim niepoprawnym optymistą że nawet wierzę że protest się kiedyś skończy ...:-)))
...na początku lat 90 kibicował Legii, za czasów kiedy się broniła przed spadkiem a w meczu o zycie i utrzymanie biła się z "przemocnym" Motorem Lublin.....? Biorąc pod uwagę proporocjonalność obecnych wyników do tamtych to podejrzewam że twoja frustracja byłaby tak duża, że porzrzuciłbyś Legię na rzecz Lecha czy innego Widzewa:-)...
Leszek Pisz to nie tylko awans do LM :D
Ten sezon to nic, traumę to miałem latem 96, o lecie 97 nie wspominając :)
Ten sezon to nic, traumę to miałem latem 96, o lecie 97 nie wspominając
W 97 w trakcie meczu staliśmy z kumplem na płycie, tuz koło ławki Smudy. I do dzisiaj sportowo to jest nabardziej traumatyczne przeżycie w moje karierze kibica. Najpierw wielka radość i pełne ekscytacji oczekiwanie na koniec meczu co by juz poswiętować a potem jakby ktoś mi wbił nóż w serce albo obuchem dał w łeb... Chwile wczesniej Miętowy miał setkę na 3-0 a przy stanie 2-2 bramkę sieknął Rysio Staniek - tyle że ze spalonego... To była naprawdę prawie śmiertelna dawka emocji :-)
Po wyjściu z meczu tępo pojechalismy z kumplem do Zielonej Gęsi i wydoilismy chyba z 5 browarów - nie odzywając się do siebie ANI NAWET SŁOWEM.
Co ta piłka robi z ludzi :-)
Panowie, przypomnijcie mi proszę, jak nazywał się ten Brazylijczyk testowany za czasów Franza, który w sparingach strzelał bramę za bramą, ale ostatecznie Fraz zrezygnował z niego, bo ponoć był za wolny? Ciekawe, czy pacjent zrobił jakąś większą karierę, czy nie?
Panowie, przypomnijcie mi proszę, jak nazywał się ten Brazylijczyk testowany za czasów Franza, który w sparingach strzelał bramę za bramą, ale ostatecznie Fraz zrezygnował z niego, bo ponoć był za wolny? Ciekawe, czy pacjent zrobił jakąś większą karierę, czy nie?
Ricardo Baiaderi???
Ricardo Baiaderi???
Chyba tak - http://sport.interia.pl/news/news/wygrany-sparing-legii,22705
Jakieś linki z google podają że potem zaczepił się w drugiej lidze duńskiej ;)
Kiedyś duże nadzieje wiązałem z... Manuelem Pablo Garcia :D http://www.90minut.pl/kariera.php?id=5062
Z tego co pamiętam tez siekał bramę za brama w sparingach, potem nie chcieli mu w lidze podawać.
Tak wiem ze się w jakimś tam meczu nie popisał chyba w PP... ale miał talent!!;)
aaa i bym zapomniał na pewno jest o niebo lepszy do Komorowskiego :D
Mógł zostać bohaterem. Pewnie zostałby też w klubie.
Jak pech to pech
Rasiaka w Premiership tez skreślił jeden słupek... ;)
Jakieś linki z google podają że potem zaczepił się w drugiej lidze duńskiej ;)
Przypadkiem nie został krolem strzelców tej drugiej ligi ?
Ps.
Legia wystąpiła w składzie: Robakiewicz - Sawicki (47 Jarzębowski), Murawski, Siadaczka , Jaruszczak - Mięciel (46 Mierzejewski), Piekarski (46 Mazurkiewicz), Czereszewski (46 Majewski), Citko (46 Baran), Wróblewski (46 Sokołowski) - Baiaderi.
Sawicki na prawej obronie ? :D Szkoda ze bodajze jakas kontuzja przeszkodziła mu w karierze - pamietam jego jednego kapitalnego gola w samo okno bodajze w Zabrzu.
Kto to był Jaruszczak ? ok, juz wiem jakis testowany :D ciekawe czy nie gra teraz gdzies w Premier League ;)
Tak wiem ze się w jakimś tam meczu nie popisał chyba w PP... ale miał talent!!;)
aaa i bym zapomniał na pewno jest o niebo lepszy do Komorowskiego :D
Nie w jakims ale w finale z Lechem.
Przypadkiem nie został krolem strzelców tej drugiej ligi ?
Ps.
Sawicki na prawej obronie ? :D Szkoda ze bodajze jakas kontuzja przeszkodziła mu w karierze - pamietam jego jednego kapitalnego gola w samo okno bodajze w Zabrzu.
Kto to był Jaruszczak ? ok, juz wiem jakis testowany :D ciekawe czy nie gra teraz gdzies w Premier League ;)
Z tak rozpisanego składu wynika również, że Mięciel grał na prawej pomocy.
Z tak rozpisanego składu wynika również, że Mięciel grał na prawej pomocy.
No i ?
Akurat to jest mozliwe bo było duzo ludiz do przodu - napastnicy lub "za napastnikami".
I wiem zauwazylem, ale to akurat sobie przypominam chyba takie mecze gdzie On grał rzeczywiscie na pomocy. Nie były to przypadkiem czasy na na prawej pomocy był próbowany Mieciel a potem (duzo pózniej) Szala ?
No i ?
Akurat to jest mozliwe bo było duzo ludiz do przodu - napastnicy lub "za napastnikami".
I wiem zauwazylem, ale to akurat sobie przypominam chyba takie mecze gdzie On grał rzeczywiscie na pomocy. Nie były to przypadkiem czasy na na prawej pomocy był próbowany Mieciel a potem (duzo pózniej) Szala ?
Szala grał na prawej pomocy za czasów Okuki.
Legia grała wtedy systemem 3-5-2.
Ówczesna trójka w obronie, to: Sjergiej, Zielu i Beret.
Ricardo Baiaderi???
Zgadza się! Ten sam! Dzięki!
Szala grał na prawej pomocy za czasów Okuki.
Legia grała wtedy systemem 3-5-2.
Ówczesna trójka w obronie, to: Sjergiej, Zielu i Beret.
Ja pierdole.
Napisałem "duzo pozniej".
Ja pierdole.
Napisałem "duzo pozniej".
Wujek Dobra Rada:
Zażyj trochę magnezu i popij melisą.
Wujek Dobra Rada:
Zażyj trochę magnezu i popij melisą.
Wujek samo zło:
dychnij se.
Chwile wczesniej Miętowy miał setkę na 3-0 a przy stanie 2-2 bramkę sieknął Rysio Staniek - tyle że ze spalonego...
A to nie był Czereszewski?
Wujek samo zło:
dychnij se.
Nie ten rocznik. Wychowałem się na... gorzale. :D
Palenie owszem, ale tylko szlugi.
Wracając do tematu: wyluzuj i nabierz trochę dystansu, chłopie.
Ta Twoja wszechobecna frustracja i agresja kiedyś odbije Ci się za zdrowiu psychicznym.
Wracając do tematu: wyluzuj i nabierz trochę dystansu, chłopie.
Ta Twoja wszechobecna frustracja i agresja kiedyś odbije Ci się za zdrowiu psychicznym.
Zdecydowanie nadinterpretacji i wyolbrzymienie.
Dzis napieram wóde z szyszkami z mojej instytucji finansowej - patologia zdecydowanie "wykraczajaca poza normy społeczne".
Zgadza się! Ten sam! Dzięki!
Pamietam ze specjalnie dla niego Franz sparing dodatkowy zorganizowal z Gwardia na Racławickiej ,Baiaderi strzelił w nim 2 gole w tym jednego przewrotka a i tak go Smuda nie wzial.Dobry moment byl jak wolal podczas meczu Piekarskiego i mowil co maja grac brazylijczycy i Mario dopiero Baiaderiemu i Giuliano wyjsnial jak i co.Mlodziutki Boruc z tego co pamietam wtedy nawet w sparingach czasem cos pobronil
Dzis napieram wóde z szyszkami z mojej instytucji finansowej - patologia zdecydowanie "wykraczajaca poza normy społeczne".
Łeee, tam - popelina... Taką patologię to i ja trenuje co piatek:-) I to bez szyszek:)
Śrutwa Mariusz - ekspert za legia.com - opinia o Dongu:
Obawiam się jednak, że napastnik z Chin może sobie nie poradzić w Polsce. Do tej pory zawodnicy ściągani z tamtej części świata zawodzili.
czy ja o czymś nie pamiętam, czy tamta część świata wg Mariusza to pojęcie dość szerokie?
Śrutwa Mariusz - ekspert za legia.com - opinia o Dongu:
Obawiam się jednak, że napastnik z Chin może sobie nie poradzić w Polsce. Do tej pory zawodnicy ściągani z tamtej części świata zawodzili.
czy ja o czymś nie pamiętam, czy tamta część świata wg Mariusza to pojęcie dość szerokie?
ważne, że cytowany ekspert sobie poradził w Legii - no ale skoro on sobie nie poradził... :D
Myślę, że Śrutew (jak to na niego mówili kibice w Chorzowie) niech się martwi nie o Donga tylko o Ruch, bo ostatnio cienko przędzie w kontaktach ze swoimi byłymi zawodnikami.