PDA

Zobacz pełną wersję : lista życzeń


emer
14-09-09, 11:56
Zanim Miklas i spółka się ockną z ręką w nocniku, pewnie przegramy jeszcze ze dwa sezony i odpadniemy z amatorską drużyną z irlandii płn ;) z pucharach w 5 rundzie przedkwlaifikacyjnej do pucharów. Tak czy inaczej kuszący wydaje się temat nowego trenera. Macie jakieś typy? Ja na naszym podwórku nie widze nikogo (oprócz Lenczyka, ale jego temat w W-wie jest raczej wątpliwy) i marzy mi się jakiś wyjadacz z zagramanicy.

nazgul
14-09-09, 12:20
Zanim Miklas i spółka się ockną z ręką w nocniku, pewnie przegramy jeszcze ze dwa sezony i odpadniemy z amatorską drużyną z irlandii płn ;) z pucharach w 5 rundzie przedkwlaifikacyjnej do pucharów. Tak czy inaczej kuszący wydaje się temat nowego trenera. Macie jakieś typy? Ja na naszym podwórku nie widze nikogo (oprócz Lenczyka, ale jego temat w W-wie jest raczej wątpliwy) i marzy mi się jakiś wyjadacz z zagramanicy.

Trener nie załatwia sprawy.
Najlepszy trener tylko zmarnuje u nas czas, o spapraniu sobie CV nie wspominając. Polecam wywiad z Petrescu - dotyczy co prawda Wisły ale i u nas pewnie działo by się to samo:

http://www.wislaportal.pl/news.php?id=15805

A szczególnie ten fragment:

Co ma pan konkretnie na myśli?

- Polscy piłkarze nie są przyzwyczajeni do ciężkiej pracy. A proszę mi wierzyć, że bez tego nigdy nie osiągnie się sukcesów. Kiedy prowadziłem Wisłę, zawodnicy krzywili się, gdy aplikowałem im mocne, wyczerpujące treningi. Chodzili nawet poskarżyć się na mnie prezesowi Cupiałowi. Mówili, że jestem katem, że tak nie powinno się trenować. Chcieli mieć trenera przyjaciela. A Cupiał popełnił poważny błąd. Uwierzył zawodnikom, że trenują za ciężko, i pozbył się mnie przy pierwszej nadarzającej się okazji. W normalnych klubach takie zachowanie jest nie do pomyślenia. Prawdziwy prezes ufa zatrudnionemu przez siebie trenerowi, a nie użalającym się nad sobą piłkarzom.

Jak udało się wywalczyć tytuł mistrzowski, pracując w tak małym klubie? Skromny budżet, brak wielkich transferów. Przecież w Rumunii są Steaua, Dynamo, Cluj...

- Trafiłem na świetnych chłopaków, którzy zrozumieli to, czego nie chcieli zrozumieć Polacy. Zasuwamy ciężko i mamy efekty. Kulminacja nastąpiła wiosną, mieliśmy serię trzynastu meczów bez porażki. Żaden z moich zawodników nie narzeka, nie pyta, dlaczego robimy coś tak, a nie inaczej. Wiślacy pytali bardzo często, ciągle im coś nie pasowało.

I to jest kwintesencja. Trener jest ważny, ale trzeba jeszcze odpowiednio dobrać grajków. Bez tego i Beenhakker sobie nie poradzi co zostało udowodnione...

Bolek
14-09-09, 14:10
Nazgul, wiadomo że wykonawcy to podstawa, ale też nie popadajmy w skrajność. W Legii są piłkarze, którzy przy odpowiednim ustawieniu i wytrenowaniu (moim zdaniem piłkarze Legii poruszają się w większości jak much w smole), powinni lać Wodzisław, Wrocław czy Bytom kilkoma bramkami. Ale, na Boga, nie są stworzeniu do gry w systemie preferowanym przez naszego, pożal się Boże, trenejro. Moje uwagi (zaczynając od przodu):

-napastnik - w takim systemie to musi być zawodnik, który potrafi przyjąć piłkę tyłem do bramki z obrońcą na plecach, nie dać jej sobie odebrać a później odegrać ją do któregoś z wchodzących partnerów. Powinien nieźle grać głową i mieć nosa do wykańczania sytuacji. U nas jest Chinyama, który owszem potrafi się rozepchnąć, utrzymać przy piłce, ale wszyscy wiemy, że "oczu dookoła głowy" to on nie ma, a co więcej ma kłopoty z techniką użytkową - większość jego podań kończy się stratami (o tym, że nie bardzo ma komu odgrywać za chwilę). Mięciel - to nigdy nie był klasyczny środkowy napastnik. Owszem, stara się wykonywać zadania, o których pisałem ale udaje mu się to głównie dzięki doświadczeniu (co od biedy wystarcza na polską ligę - ale tylko od biedy), jednak on zawsze czuł się lepiej grając przodem do bramki (w ustawieniu z dwoma napastnikami grał raczej tego, który cofa się aby rozegrać piłkę, a nie typowego sępa - raczej Żurawski niż Frankowski, żeby nie szukać jakiś kosmicznych porównań do np. Barcelony). Paluchowski to dalej nieodkryta karta, o Grzelaku litościwie nie wspominam.

- ofensywny pomocnik (ten najbardziej wysunięty z tria w środku pola) - kluczowy zawodnik, u nas niestety głównie Giza. Żeby grać na tej pozycji trzeba łączyć dwie rzeczy - umiejętności rozgrywającego oraz wykańczanie akcji (bo sam napastnik to za mało, żeby strzelać sporą ilość bramek, są jeszcze skrzydłowi – ale do nich też dojdę). O ile to pierwsze można uznać, że u Gizy występuje to druga rzecz w ogóle nie wchodzi w grę. I potem są efekty jak w drugim meczu z Duńczykami – żeby Giza umiał strzelać bramki to zapewne odpadlibyśmy z pucharów nieco później. Inni pomocnicy też nie wchodzą tu za bardzo w grę bo żaden z naszych nie ma nosa do strzelania bramek, a jak któryś już ma (Szałachowski) to z kolei z rozegraniem krucho. Podsumowując, żeby grać na tej pozycji trzeba mieć naprawdę duże umiejętności w pewnym specyficznym zakresie – a takich graczy u nas nie ma.

- skrzydłowi – no właśnie, skrzydłowi a nie boczni pomocnicy (bo my posiadamy raczej tych drugich). W dobrze działającym 4-5-1 powinni momentami zmieniać się w drugiego napastnika – ściąć do środka i próbować wykańczać akcje. O ile Rybus stara się to robić i nawet raz na jakiś czas mu to wyjdzie (ale też za rzadko) to Rado zupełnie się do tego nie nadaje. On nawet jak dostanie piłkę w polu karnym to schodzi do boku i szuka dośrodkowania (co nie jest może przestępstwem, ale on nawet nie pomyśli). Rozwiązaniem mógłby być Szałachowski ale w ty sezonie co zajmie pozycję na prawej stronie to znika z pola widzenia. Jednym słowem nie mamy zawodników do pełnienia funkcji skrzydłowych.

- środkowi pomocnicy – tu jeszcze od biedy (jak są zdrowi i w formie) dałoby się sklecić rozsądną dwójkę do gry w środku pola.

- boczni obrońcy – kolejny problem. W ustawieniu gdzie skrzydłowi mają „udawać” napastników skrajni obrońcy powinni być zawodnikami z ciągiem na bramkę. U nas starają się to robić Rzeźniczak i Kiełbowicz. Rzeźnik od czasu do czasu coś dośrodkuje, ale na rajdy z piłką w jego wykonaniu nie ma co liczyć (nie te umiejętności i drybling). Pociągnięcia z piłką możnaby się spodziewać po Kiełbowiczu, ale u niego lata już zrobiły swoje i wszyscy wiemy jak mu to wychodzi. Komorowski to dla mnie typowy klocek, który może i pogra w defensywie (choć zbyt pewnym punktem to on nie jest), ale do przodu to już nic. O Szali nie wspominam bo to dla mnie środkowy obrońca, którego krzywdzi się wystawianiem na boku pomocy.

Do środkowych obrońców oraz bramkarza nie można mieć większych zastrzeżeń (może oprócz stałych fragmentów gry – kłania się Broendby).

Ja oczywiście nie mam gotowej recepty na zmianę sposobu gry, która by przyniosła efekty, ale w końcu nie jestem od tego specem. Gorzej, że nie widać aby Urban miał taki pomysł. Stąd postulat, że powinien się tym zająć już ktoś inny.

Ciekawe czy zgadzacie się z moim spojrzeniem na sprawę.

nazgul
14-09-09, 14:49
Zacznijmy od tego, że Legia nie powinna grac jednym napastnikiem. Dlaczego? Z bardzo prostej przyczyny - nie mamy skrzydłowych. Skrzynka piwa temu, kto mi dowiedzie że Radović i Rybus nadają się na sukcesorów Żmijewskiego i Gadochy. To są typowi boczni pomocnicy - do linii końcowej i wrzuta lub kiwka i złamanie akcji do środka. W takiej sytuacji w polu karnym powinno być MINIMUM czterech naszych zawodników - dwaj napastnicy, środkowy pomocnik i boczny pomocnik z przeciwległej strony a jest dwóch - napastnik i Giza...

No i Szałach - jesli gra. A we Wrocławiu nie grał.

Pytali Beenhakkera czemu nie powołuje Iwańskiego to Leo odpowiedział,że Iwański nie nadąża - no i miał rację. On nie nadąża.

Zupełnie nie rozumiem dlaczego Urban konsekwentnie nie chce grać dwójką z przodu. Zwłaszcza, że nie musi już na siłę promować Rogera.

Kolejny problem Legii to szybkość przejścia z obrony do ataku. Zwróć na to uwagę. Podejrzewam, że temu nie zaradzi żaden trener, tu trzeba po prostu wymienić pomoc i tyle.

A Urban?

Też jestem zdania że w Legii to on prochu nie wymyśli, niemniej uważam że kluczem są gracze. Gracze którzy nie chcą lub nie potrafią realizować tego, co im Urban nakreśla. Przy czym moim zdaniem raczej to drugie.

Kto za Urbana?

Po nazwisku nie polecę, ale musi to być chłop z jajami. Jak Harry Redknapp :)

mardo
14-09-09, 22:23
Ja podobnie jak emer - na naszym podwórku nie widzę takiego trenera.

Dla mnie tylko ktoś z zagramanicy i to taki, któremu nasi piłkarze zaufają bezgranicznie. W jego metody treningowe, koncepcję gry, itd. To nie musi być ktoś z wielkim nazwiskiem.

Tylko co z tego, skoro nie będzie miał możliwości (czytaj kasy) na stworzenie drużyny na średnim europejskim poziomie.

Lyland
15-09-09, 10:01
Zgadzam się z Bolkiem. To czym dysponujemy (w przyzwoitej formie), powinno wystarczyć na tyle żeby nie martwić się - z całym szacunkiem dla tych drużyn - o wynik wyjazdowego meczu z Arkami,Piastami, Ślaskami, Ruchami i cholera wie kim jeszcze :) A ostatnimi czasy trzeba się martwić o każdą potyczkę nawet u siebie....i to jest przerażające....

Trener ? - spróbować opcji - zagramaniczniak.

mardo
15-09-09, 22:11
"Przegląd Sportowy" stawia dzisiaj trenera Jana Urbana pod ścianą. I ma rację. Jeśli nic się nie zmieni i za kilkanaście rund trzeba będzie Białej Gwieździe słać oficjalne gratulacje, to trenera Legii postawią także klubowi włodarze. Tyle że, za drzwiami.

za wp.pl

więcej tutaj: http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32284,title,Dzis-Urban-pod-sciana-Jutro-za-drzwiami,wid,11496673,wiadomosc.html

Mermi
16-09-09, 14:02
Mnie się marzy trener pokroju Felixa Magatha...

nazgul
16-09-09, 15:23
Mnie się marzy trener pokroju Felixa Magatha...

Dobrych szkoleniowców jest dużo, tylko jest jeden problem: Dobry szkoleniowiec będzie potrzebował dużego budżetu - bo bez tego tylko sobie spieprzy CV...

mardo
18-09-09, 09:11
no i wygląda na to, że ocena Urbana nastąpi dopiero w przerwie zimowej, jak już będzie po herbacie - przynajmniej tak twierdzi WP: http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32284,title,Urban-ma-spokoj-do-konca-rundy,wid,11508663,wiadomosc.html

nazgul
18-09-09, 09:27
no i wygląda na to, że ocena Urbana nastąpi dopiero w przerwie zimowej, jak już będzie po herbacie - przynajmniej tak twierdzi WP: http://ekstraklasa.wp.pl/kat,32284,title,Urban-ma-spokoj-do-konca-rundy,wid,11508663,wiadomosc.html

Tego typu informacje niczego nie przesądzają. I Wdowczyk miał mieć spokój i Kubicki także a obydwaj wylecieli w trakcie rundy. Tak więc wszystko jest możliwe.

jonesy
18-09-09, 10:18
Nie wierze w zwolnienie Urbana, po tej kolejce wskakujemy na 3 miejscie (Bytom jedzie na Wisle).

Skonczy sie prawdopodobnie na drugim iejscu w zime, bo Zielinski rozklada Lech na lopatki (tak sie konca oszczednosci na trenerze) - a dla ITI 2 miejsce to wynik jeszcze ok poki nie ma stadionu, ale jak juz bedzie stadion beda woleli byc pod miejscem pucharowym.

nazgul
18-09-09, 10:21
Nie wierze w zwolnienie Urbana, po tej kolejce wskakujemy na 3 miejscie (Bytom jedzie na Wisle).

Skonczy sie prawdopodobnie na drugim iejscu w zime, bo Zielinski rozklada Lech na lopatki (tak sie konca oszczednosci na trenerze) - a dla ITI 2 miejsce to wynik jeszcze ok poki nie ma stadionu, ale jak juz bedzie stadion beda woleli byc pod miejscem pucharowym.

A to czemu?

jonesy
18-09-09, 10:58
A to czemu?

Dlatego, ze puchary odbywaja sie latem, a to jest najlepszy okres koncertowy - a mysle ze na tym ITI bedzie chcialo zarabiac pieniadze.

Skad takie wnioski?

a) na podstawie Wprost - ze sprzedazy jedynie biletow na Madonne czy U2 - z pierwszego 18,4, z drugiego 18,2 mln zl - nie liczac cateringu, sponsorow. Mysle ze smialo mozna liczyc, ze stopa zwrotu z takiego koncertu to 20% (ale to w przypadku, gdy trzeba wynajmowac stadion i infrastrukture) - czyli kilka milionow zlotych per impreza, oraz olbrzymia promocja dla spolek z rodziny ITI - TVN-u i pewnie w jakis sposon n.
b) na podstawie oferty AEG, ktora mimo dwoch duzych stadionow w stolicy twierdzi, ze zbuduje duzy obiekt, i nie musi miec swietnej druzyny, zeby w kilka lat odrobic na imprezach koszty.

ITI stadion dostalo za 70 mln (pieniadze pozyczone Legii), wiec pewnie w kilka lat odrobi, a jak skonczy sie koniuktura postara sie Legii pozbyc. Do tego czasu beda walczyc, zeby w pucharach nie grac, albo odpadac szybko.

Niemozliwe ? Zobaczymy :(

Mixel
18-09-09, 11:42
Skoro te koncerty to taki biznes to dlaczego nikt jeszcze nie postawil hali koncertowej w polu pod Warszawa? Twoim zdaniem po to, zeby miec szanse na jakies dwa koncerty w roku w roku ITI kombinuje od kilku dobrych lat z druzyna pilkarska? Nie zapominaj, ze Wyscigi zawsze beda tansze a Stadion Narodowy oferuje lepszy dojazd, wiecej miejsc dla widzow i wiecej miejsc dla samochodow.
Nie mowiac juz o tym, ze puchary odbywaja sie dwa razy w miesiacu w srodku tygodnia, nie sadze, zeby to byla przeszkoda w organizowaniu koncertow.

rulon
18-09-09, 13:52
a) na podstawie Wprost - ze sprzedazy jedynie biletow na Madonne czy U2 - z pierwszego 18,4, z drugiego 18,2 mln zl - nie liczac cateringu, sponsorow. Mysle ze smialo mozna liczyc, ze stopa zwrotu z takiego koncertu to 20% (ale to w przypadku, gdy trzeba wynajmowac stadion i infrastrukture) - czyli kilka milionow zlotych per impreza, oraz olbrzymia promocja dla spolek z rodziny ITI - TVN-u i pewnie w jakis sposon n.
.....
ITI stadion dostalo za 70 mln (pieniadze pozyczone Legii), wiec pewnie w kilka lat odrobi, a jak skonczy sie koniuktura postara sie Legii pozbyc. Do tego czasu beda walczyc, zeby w pucharach nie grac, albo odpadac szybko.

Niemozliwe ? Zobaczymy :(

1. Gwiazdy typu U2 i Madonna będą grały na Narodowym , a nie na 32 tys (plus plyta) Legii
2. Nawet niech mają z koncertu 20 proc. to będzie jakieś 2-3 mln (a nie tylko co ze śląskiego, który jest większy). Daje to ok. 10 mln rocznie. Na drużynę wydali już 70 mln. Co roku będę dokladać kilkanście milionów (nawet na słabiznę).
Gdzie tu biznes koncertowy?

jonesy
18-09-09, 14:10
1. Gwiazdy typu U2 i Madonna będą grały na Narodowym , a nie na 32 tys (plus plyta) Legii
2. Nawet niech mają z koncertu 20 proc. to będzie jakieś 2-3 mln (a nie tylko co ze śląskiego, który jest większy). Daje to ok. 10 mln rocznie. Na drużynę wydali już 70 mln. Co roku będę dokladać kilkanście milionów (nawet na słabiznę).
Gdzie tu biznes koncertowy?

18 mln to same bilety, dodaj do tego catering, sponsorow - zawsze duzy browar, oprawe medialna. Pewnie przychody to okolice 30-40 mln, co moze dac i 8 mln zyskow, przy gwiezdzie najwiekszego formatu. Dwie gwiazdy rocznie - 16 mln.

Mowisz o dwoch koncertach, ja mowie tez o duzych imprezach klubowych - na ktore jest olbrzymie zapotrzebowanie. Bilety na dwudniowe imprezy klubowe to cena 200 zl od osoby, o koncertach mniejszych gwiazd.

AEG wyliczylo ze im taki biznes sie oplaci, gdy samodzielnie wybuduja stadion. Uwazasz ze oni nie potrafia liczyc ?

Warszawa ma lepszy dojazd niz Slask, to tez jest kwestia wazna. I przy ograniczonej liczbie biletow, moga sprzedawac sztuki po 400 zl najtansze. Nie wierzysz ze sie sprzedadza ?

jonesy
18-09-09, 14:14
Skoro te koncerty to taki biznes to dlaczego nikt jeszcze nie postawil hali koncertowej w polu pod Warszawa? Twoim zdaniem po to, zeby miec szanse na jakies dwa koncerty w roku w roku ITI kombinuje od kilku dobrych lat z druzyna pilkarska? Nie zapominaj, ze Wyscigi zawsze beda tansze a Stadion Narodowy oferuje lepszy dojazd, wiecej miejsc dla widzow i wiecej miejsc dla samochodow.
Nie mowiac juz o tym, ze puchary odbywaja sie dwa razy w miesiacu w srodku tygodnia, nie sadze, zeby to byla przeszkoda w organizowaniu koncertow.

Nie mowie o dwoch koncertach, mowie o dwoch/trzech/czterech/pieciu najwiekszych gwiazd - plus mniejsze, festiwale, muzyka klubowa. Na stadionie Lecha odbywala sie impreza klubowa - na ktorej dosc dobrze zarabia wlasciciel stadionu i organizator.

Koncerty z reguly sa w srody, zakladajac ze bedziemy grali od poczatku eliminacji to mozesz miec i 3 dobre terminy zajete.


Aha - nie uwazam ze to byl ich pierwotny plan. Mysle, ze wierzyli ze zbuduja druzyne ktora bedzie zarabiac, ale od czasow Wdowczyka caly plan jest nakierowany na odzyskanie pozyczonej kwoty i pewien zarobek, pewnie licza na skale zwrotu ogolna - 300/400% jak fundusze zalazkowe, wiec pewnie kilkanascie lat taki pat bedzie trwal.

Zreszta - wszyscy mowili na takie teorie bzdury, i byla slepa wiara w stadion. Dzis stadion prawie stoi, druzyny nie ma i klub stoi w miejscu. Przypadek ?

rulon
18-09-09, 14:27
AEG wyliczylo ze im taki biznes sie oplaci, gdy samodzielnie wybuduja stadion. Uwazasz ze oni nie potrafia liczyc ?

potrafią, potrafią, może dlatego nie budują ;)

A tak na marginesie: wierzyłeś, że iti buduje stadion dla ogromnych powierzchni handlowych? A może że dla gigantycznego studia tv?
Bo ja słyszę już o 4 czy 5 teorii po co iti kupiło L i każda z nich z hukiem wchodzi, a po cichutku niknie.

Warszawa ma lepszy dojazd niz Slask, to tez jest kwestia wazna. I przy ograniczonej liczbie biletow, moga sprzedawac sztuki po 400 zl najtansze. Nie wierzysz ze sie sprzedadza ?

Wierzysz że U2 zagra dla 40 tys. jak 2 km dalej w podobnych warunkach może dla 80 tys.?

jonesy
18-09-09, 14:44
Od momentu upadku brazylijskiego zaciagu i Wdowczyka, rezygnacji z partnerstwa publiczno-prywatnego przestalem wierzyc w to, ze ITI ma na mysli dobro Legii jako klubu. I tak - w tym momencie uwazam, ze jedyna rzecz ktora ich tu trzyma to stadion. Jesli nie bylo by stadionu na ich warunkach, przystapili by do wyprzedazy i likwidacji spolki.

Chca jeszcze wyjsc na swoje, i tylko stadion im to moze zapewnic.


Myslisz ze dla U2 to wielka roznica ? Wystarczy przyblokowac mozliwosci koncertowe dla narodowego, ktory przeciez jest niechcianym prezentem od PiS-u, wiec Waltz nie bedzie miala oporow wspomoc w tym ITI.

Moze to brzmi jak spiskowa teoria dziejow, ale: na koszulkach masz logo n, pensje administracyjne kosztuja klub ponad 10 mln, kadra liczy 19 graczy (zakladajac, ze tylko Grzelak jest kontuzjowany co najwyzej 1 gracz senior nie zalapie sie do kadry meczowej), kladziona jest lacha na kibicow i na wyniki. Jakos nie wyglada mi to na dzialania skierowane do wymarzonej LM na nowym stadionie.

Edycja: nie zauwazylem, ze napisales dlaczego kupili Legie. Wierze, ze na poczatku naprawde sadzili ze szybko wejda do LM i zaczna zarabiac, stad sparingi z Bayernem czy Bayerem. Jednak jak zobaczyli, ze to nie taka latwa sprawa, zaczeli sie zastanawiac jak ztego wyjsc.

Topili juz rozne kwoty na spolkach nierentownych, ktore zamykali. Legie tez by "zamkneli", jakby nie widzieli mozliwosci odzyskania kapitalu i zysku.

LJeżu
19-09-09, 15:30
Ciekawa teoria. Szczególnie w perspektywie ogłaszanych co chwila przez różne podmioty estymacji dla polskiego futbolu na najbliższe lata. Perspektywy są ponoć więcej niż dobre. Taki amator jak ja, jest w stanie się z tymi estymacjami zgodzić. Dlaczego?
1. Polska = jeden z większych krajów w Europie.
2. Piłka nożna = sport nr 1 w Polsce.
3. Jesteśmy na samym dnie, albo gdzieś w okolicach = wcześniej czy później musimy zacząć iść w górę. Futbol jest jedną z ostatnich dziedzin biznesu w Polsce, które jeszcze nie zaczęły odrabiać strat do zachodu. Przyczynki już są = dźwigi na polskich stadionach.
4. Superśrodek dopingujący czy hormon wzrostu = nadchodzące ME (Eurobasket w porównaniu do piłkarskich ME to pikuś, tym drugim eventem naprawdę żyje cała Europa, a już na pewno gospodarze).
Mając to wszystko na uwadze musiałbym być wariatem żeby pozbywać się klubu piłkarskiego przed 2014 rokiem. Nawet jeżeli aktualnie kryzys mocno doskwiera. Wolałbym mocno zacisnąć pasa i jeść suchy chleb, a biznesu się nie pozbywać.
I to własnie jedenie suchego chleba Ty uznajesz za przesłanki do swoich teorii, a ja wręcz przeciwnie. IMO Twoje teorie to łiszful finking.

Gorzej z naszym zakładem, moje szanse spadły po Lehman Brothers. Dziś dałbym sobie większy zapas czasowy :)
Jeszcze gorzej, że nie widzę wśród userów naszego sekundanta. Lleyton uczestniczył w projekcie "LFF reaktywacja"?