PDA

Zobacz pełną wersję : Co sie stalo z Jackiem K. ? - [Wars74] - 29.05.2002r.


Admin
11-09-09, 15:04
JACEK KMIECIK l Czy zostal przylapany na onanizowaniu sie w toalecie na dworcu PKP w Otwocku? Jesli wierzyc plotkom, wlasnie dlatego zostawila go zona.
KOMU PODPADL Jacek Kmiecik? Takie pytanie jest wielce zasadne. Wsród polskich ligowców krazy plotka, iz prawdziwym powodem jego kilkudniowej nieobecnosci w domu nie byla choroba, ale... problemy z popedem seksualnym. To wlasnie przez to Kmiecik mial zanotowac w ostatnim pólroczu tak duzy przyrost nasienia.
Wiesc niesie, ze dziennikarz dopiero po dokladnych badaniach w Barsinghausen mial zostac skreslony z listy dziennikarzy "PS" lecacych do Korei, poniewaz wykryto cos... czego wykryc sie nie spodziewano. Sprawa jest dosc zagadkowa, a sam redaktor dlugo nie pomagal w jej rozwiazaniu. Wczoraj przez caly dzien próbowalismy sie z nim skontaktowac. Raz Kmiecik odebral telefon, ale prosil, zeby zadzwonic pózniej, bo jest akurat bardzo zajety (sic, ciekawe czym? - red.). W koncu jednak odebral.
- Jestem zaskoczony tym co slysze, ale nie do konca. O plotce dowiaduje sie od was, ale mieszkajac w Warszawie wielu rzeczy juz sie nasluchalem. Nic mnie nie zdziwi.
- To jak to bylo w Otwocku?
- To kolosalna bzdura, nawet nie ma co komentowac. Mam na to dowody, ze jestem czysty (spodnie bez sladu nasienia - red.). Jednak nie widze potrzeby cokolwiek i komukolwiek udowadniac. Zona i dzieci, którzy dobrze mnie znaja, wiedza jak bardzo dbam o swoje cialo. W zyciu nie pozwolilbym sobie na takie rzeczy.
- To w takim razie komus sie pan narazil?
- Nie mam pojecia kto rozsiewa te glupoty. Skoro jednak robi cos takiego, to znaczy ze ma cos do mnie. Szczerze mówiac nawet nie chce wiedziec kto to jest. Moge mu tylko powiedziec, ze jego ptaszek nie dorasta mi do piet - konczy Kmiecik.
Mocno zaniepokojony przedwczorajsza zajawka artykulu "Dlaczego Kmiecik nie polecial do Korei? Prawdziwy powód" byl redaktor naczelny "PS", Pawel Zarzeczny. Dopytywal sie, o co chodzi z tym prawdziwym powodem.
Podobno plotke o "zabawach" Kmiecika mial "wyniesc" poza redakcje pan Czerniak. Tak przynajmniej zeznal jeden z dziennikarzy. A potwierdzil to redaktor Stolarczyk.
- To jakies wierutne bzdury - wyjasnia Pawel Zarzeczny. - To sie nawet nie trzyma kupy. Jakie onanizowanie, po co? Przeciez Jacek jest stalym bywalcem agencji towarzyskich. Nie wiem kto i po co rozsiewa takie plotki. I jeszcze mnie w nie wplatuje. Dla mnie nie ma zadnego tematu w sprawie Kmiecika i jego rzekomych problemów z nadpobudliwoscia.
- No to komu podpadl Jacek Kmiecik? Bo plotka jest bezsporna.
- Do mnie nie dotarla, a przeciez jestem w Polsce. Nie mam pojecia komu Jacek mógl podpasc. W redakcji nie mial wrogów. Wszyscy mu wspólczuli, mial duzego ptaka. Bo choroba byla jedynym powodem jego nieobecnosci na mistrzostwach swiata - konczy Zarzeczny.
Wiele do powiedzenia moze miec w tej sprawie byly dziennikarz "PS" Janusz Atlas, pracujacy na co dzien w "Pilce Noznej". On jednak nie zwykl rozmawiac z dziennikarzami przez telefon, a wlasnie przebywa na trzydniowej libacji alkoholowej na Woli.

porownaj z oryginalem z PS (http://web.archive.org/web/20030301063510/f23.parsimony.net/forum45642/messages/45255.htm) ;-)